Kategoria: Za lotną

Za lotną: dwóch pasjonatów i niebieska Fabia

Fot. Krzysztof Lech

Wydawać by się mogło, że w rajdach przepis na internetową popularność jest już od dawna znany i sprawdzony. Do najnowszego auta WRC należy dodać kierowcę i pilota ze światowej czołówki oraz legendarny rajd, najlepiej ten fiński. Nagranie tej wybuchowej mieszanki jest absolutnym pewniakiem, jeśli po rajdowym weekendzie chcemy, aby nasza kompilacja „najlepszych akcji” była hitem w mediach społecznościowych. Bohaterowie tego reportażu za nic mają sobie ten przepis i udowadniają, że wszystko da się zrobić mniejszym kosztem, jeśli tylko komuś się chce. A im się chce!

Załoga

Przemek ma 38 lat. Kuba jest od niego prawie dziesięć lat młodszy. Przemek jest żonaty, lubi gotować, łowić ryby i słuchać jazzu. Kuba to pasjonat fotografii i montażu filmowego. Rozwija swoją pierwszą firmę. Obaj poznali się oczywiście przy rajdówce. Kiedy w 2014 roku pierwszy raz pojechali wspólny szutrowy trening, od razu wiedzieli, że mają podobne ambicje i podejście do rajdów. Od tamtej pory tworzą zgraną załogę. – Dla mnie super fajne jest to, że mamy już takie wspólne doświadczenie, że na rajdzie nie ma żadnej spinki. Jest dobrze zrobiona robota, począwszy od zapoznania. Robimy dobry opis, a potem realizujemy nasz plan i to wszystko zwyczajnie dobrze działa. Jest spokój w aucie i poza autem – mówi Kuba. – Praca Kuby bardzo dużo zmienia w moim skupieniu się na odcinku. Doszło do tego, że nawet go za bardzo nie słyszę. 🙂 Samo trafia do głowy – dodaje Przemek.

Fot. RallyAddict

Dla załogi PK Motorsport Rally Team rajdy są nieodłączną częścią ich życia. Jeśli nie siedzą w rajdówce, to albo przy niej dłubią, albo ją nagrywają. Przemek jest mechanikiem. Ma swoją firmę, a wcześniej pracował w zespołach rajdowych, gdzie poznał kulisy prawdziwego ścigania. – Ostatecznie skończyłem w C-Rally, głównie przy aucie Tomka Kasperczyka i innych. Dzięki temu naoglądałem się trochę, jak powinno to wyglądać od tej profesjonalnej strony. […] W planach mam rozwój swojej firmy PK Motorsport, w której głównie zajmuję się naprawą Porsche oraz przebudową i obsługą aut przystosowanych do sportu. Z ciekawszych aut, o które dbam jest 911 GT2, albo bardzo stary już 356. Pojawia się u mnie też kilka „miejscowych” rajdówek.

Kuba swój debiut na prawym fotelu zaliczył dziesięć lat temu w warszawskich KJS’ach. Od tamtej pory jego życie toczy się wokół rajdów. – Z pasji do rajdów wzięło się RallyAddict – moja marka, pod którą tworzę rajdowe/samochodowe zdjęcia i filmy. Tak też nazywa się moja firma, w której jednoosobowo robię właśnie różne produkcje wideo oraz zdjęcia. Czasem projektuję też oklejenia rajdowe czy oferty sponsorskie. Spora część życia zawodowego także kręci się wokół samochodów. 🙂 Co ciekawe, Kuba swojej sportowej przyszłości nie wiąże z dyktowaniem. Jego marzenia są zupełnie inne! – Tak naprawdę nie mam ambicji bycia pilotem rajdowym. Moim największym marzeniem jest bycie kierowcą i uparcie do tego dążę. Jeżdżę na prawym u Przemka, bo to niesamowicie szybki kierowca i daje mi to bagaż bezcennego doświadczenia z samego środka akcji, którego bym nie miał, gdybym siedział w domu. Ufam jego umiejętnościom w 100% i to pozwala mi ze spokojem obserwować świat z prawego fotela. 🙂 Za to zwykle uprzejmie odmawiam wszelkim innym propozycjom pilotowania.

Fot. Aleksandra Kujawa

Niebieska Fabia

Dużą rolę w sportowej karierze Przemka odegrał jego ślub. To właśnie to wydarzenie sprawiło, że dzisiaj jest posiadaczem jednej z najszybszych Fabii w Polsce. – Auto było kupione dwa dni przed naszym ślubem i miało być dla Ani, ale okazało się,  że da się tym całkiem sprawnie ścigać. Po pewnym moim występie na szutrowych trasach jako załoga funkcyjna i zobaczeniu tego ze środka, Ania stwierdziła, żebym już włożył tę klatkę, bo mniej się będzie wtedy o mnie martwić. Dzisiaj Skoda nie przypomina już tej, która początkowo miała być tylko niezawodnym autem do miasta. Jego sercem jest teraz silnik 1.6 z Volkswagena Polo GTi o mocy 145 koni i momencie obrotowym 166 Nm. Choć moc silnika wzrosła, to wciąż odbiega od konkurentów z rajdowych tras. – Mamy porównanie z dobrymi zawodnikami, tam widać, jak nasze auto traci na rozpędzaniu i jak odrabia w zakrętach, więc im więcej zakrętów w rajdzie, tym bardziej się cieszymy – mówi Przemek. – Tak, długie proste zwykle niszczą nasz wynik – dodaje Kuba. Mimo niewielkiej mocy i niepozornego wyglądu niebieska Fabia cieszy się bardzo dużą popularnością wśród kibiców. – Rajdowa Fabia to raczej nietypowe auto, więc budzi ciekawość ludzi, nawet tych niekoniecznie związanych z rajdami – mówi pilot.

Fot. Łukasz Kufner

Walka o czas

Popularność Przemka i Kuby nie bierze się tylko z charakterystycznego samochodu, ale także ze stylu jazdy, który łączy widowiskowość z szukaniem ułamków sekund wśród drobnych szczegółów. Uwagę przyciąga również niezwykła praca stóp kierowcy, którą widać na onboardach. – Nigdy się nad tym nie zastanawiałem, jak co robić, dopóki nie poznałem się z Kubą. To jego pomysł na kamerę na nogi. Po tym, jak zobaczyłem, co robię z nogami, byłem w szoku – mówi Przemek. – Ja oceniam styl Przemka jako dość agresywny, momentami dosyć podsterowny i z bardzo mocnym wykorzystaniem opony. Z tego bierze się u nas prędkość i z tego się biorą dobre czasy. Przemek idzie wszędzie mocnym limitem opony – dodaje Kuba. Co ciekawe, w rajdówce PK Motorsport Rally Team zamontowany jest system ABS, który jest bardzo rzadko spotykany w autach wyczynowych. – Wiele osób nie chce nam wręcz uwierzyć, że w Fabii korzystamy z ABSu. Stosunek sytuacji, w których ABS bardzo pomaga, do sytuacji, w których przeszkadza,  jest zdecydowanie na korzyść ABSu – mówi pilot. Słysząc to, złapałem się za głowę i od razu pomyślałem o jeździe po szutrze, na co Przemek szybko odpowiedział – na szutrze mniej hamuję. 🙂

Wyróżnić się z tłumu

To, co wyróżnia Przemka i Kubę to to, że bardzo chętnie dzielą się nagraniami ze swojego auta. Po każdym rajdzie możemy zobaczyć świetnie wyglądające onboardy oraz kompilację najlepszych momentów z poszczególnych rajdów. To wszystko przekłada się na ich sporą popularność. – Staramy się, żeby nasze onboardy były jak najciekawsze. Mamy trzy kamery w aucie i po każdym większym rajdzie robimy z tego jakiś fajny mix. Wybieramy najciekawsze momenty, niekoniecznie z samej jazdy. Pokazujemy atmosferę w zespole i robimy z tego taką naszą markę. Bardzo nam zależy na wyróżnianiu się na tle innych, bo przy naszym ograniczonym budżecie to jedyna szansa zaistnienia w mediach. Jak widać, praca włożona w filmy się opłaca. Kompilacje uzyskują coraz większą oglądalność, a my dzięki temu dbamy o partnerów, którzy wspierają nasze starty – mówi Kuba, który oprócz bycia pilotem w zespole jest także odpowiedzialny za część wizerunkową. – Z naszych obserwacji wynika, że nawet na poziomie RSMP nikt tego nie pokazuje tak jak my. Nie ukrywamy niczego, nie boimy się pokazać, jak coś czasem nie pójdzie. Konkurencja i kibice, jak widać, to lubią, a do tego jest jeszcze aspekt auta – jednak fabia jest dziadkowozem, a ludzie lubią patrzeć, jak objeżdżamy nią Lancery  🙂 – dodaje Przemek.

Plany i marzenia

Świetne tempo Przemka i Kuby oraz ich stały progres rozbudza apetyty i chęć zobaczenia ich w zawodach wyższego szczebla. Niestety kluczową rolę odgrywają tutaj koszty oraz sprzęt. Choć Fabia jest już mocno zmodyfikowana, to wciąż można wprowadzić w niej dużo zmian, jednak jest to kosztowne. – Wspieram starty Przemka jak umiem i jeżdżę z nim jako pilot, bo uważam go za niesamowity talent. Chciałbym, żeby nasza wspólna jazda zaowocowała kiedyś startami prawdziwie przygotowanym do tego samochodem w jakimś cyklu wyższej rangi, bo zdecydowanie na to zasługuje. Myślę, że poziom, jaki reprezentujemy wspólnie w tej chwili, pozwoliłby walczyć jak równy z równym w poważniejszych zawodach niż SKJS – mówi Kuba. – Nadal marzę o zwiększaniu swoich umiejętności w rajdówce, ale chciałbym to robić w profesjonalny sposób i startować na wyższym poziomie. Chciałbym też przebudować swoją Fabię tak, bym mógł powiedzieć, że w końcu auto jest szybsze niż ja i muszę się go od nowa uczyć, ale to jak wiadomo, niestety kosztuje. […] Chciałbym też podziękować swoim partnerom, którzy zaufali nam i wspierają nasze starty. Na koniec, oddzielnie, chcę bardzo podziękować swojej żonie Ani, za to, że mnie wspiera i znosi dzielnie moje hobby. W końcu Fabia była kupiona właśnie dla niej… 🙂

Partnerami PK Motorsport Rally Team są: Restauracja Ten Sushi, Extreme Performance Tyres, Motul Polska, SmartWarszawa, Renowacja Felg, PromotoR, ABJ Concept meble biurowe, Finish A, RallyAddict oraz Autolawety 790 30 30 90.

Więcej informacji o PK Motorsport Rally Team znajdziesz na ich fanpage’u.

komentarzy







Serwis tworzy grupa pasjonatów, dla których rajdy samochodowe są czymś więcej niż tylko sportem.

Zgodnie z nazwą Rajdy24, relacjonujemy życie rajdowego świata 24 godziny na dobę.

Nasi partnerzy

Dołącz do nas!

Copyright © Rajdy24.pl (2014 - 2016). Właścicielem serwisu jest firma GB Promotion

To Top