Lubię ścigać się w Toruniu – Beata Borowicz przed drugą rundą MPRC 2019
Grzegorz Grzyb – „uwielbiam startować w rajdach, robię to przez całe dorosłe życie” – wywiad
Rajdy – zespoły, media, kibice, organizatorzy… Kilka myśli przed rajdowym sezonem
Arkadiusz Lechoszest gotowy do startu Rallysprint Kopna 2019
Mam bardzo duży niedosyt – Beata Borowicz po pierwszej rundzie MPRC 2019
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Terenowe

Los przyszłorocznego Dakaru wisi na włosku

fot. facebook/DakarRally

Trasa Rajdu Dakar miała biegnąć w przyszłym roku tylko i wyłącznie po terytorium Peru. Stało się tak, ponieważ inne kraje, z różnych przyczyn, wycofały się z organizacji.

Peru jednak, jak się okazuje, również nie jest pewnym kandydatem. Krążą pogłoski o tym, iż kraj zagroził wycofaniem się, ze względu na kwestie finansowe – donosi autosport.

ASO, zajmujące się organizacją Dakaru, zawarło z rządem państwa porozumienie. Okazało się jednak, że był to jedynie wstępny dokument, a ostateczny musi być podpisany do 30 czerwca.

Media donoszą, iż Peru musiałoby zapłacić ASO 6 mln dolarów, a oprócz tego poniosłoby wydatki, związane z infrastrukturą, bezpieczeństwem i logistyką, rzędu 25 mln. W tym roku jednak, za organizację pierwszych pięciu etapów rajdu, kraj otrzymał zwrot ekonomiczny na poziomie 40,5 mln dolarów.

Ewentualne wycofanie się Peru stawiałoby pod dużym znakiem zapytania losy przyszłorocznego Dakaru.








Do Góry