Kategoria: WRC

Loeb o zmianie koła na trasie: to była zła decyzja

fot. facebook/SébastienLoeb

Powracający do mistrzostw świata Sébastien Loeb, po trzynastym odcinku specjalnym prowadził w klasyfikacji generalnej, rozegranego w ostatni weekend, Rajdu Meksyku. Podczas próby numer czternaście, mierzącej ponad 30 km, uderzył w kamień i przebił oponę w swoim C3 WRC. Wraz z pilotem, Danielem Eleną, zmieniali koło na trasie, notując stratę prawie 2 minut i 30 sekund. Na skutek tego, spadli z pierwszej na piątą pozycję w generalce rajdu. Na niej także ukończyli zmagania.

Kapcia, na tej samej próbie, złapał jednak również Dani Sordo, który po trzynastym odcinku plasował się na drugiej pozycji, zaraz za Loebem. Hiszpan nie zatrzymywał się jednak by zmieniać koło i dotarł do mety ze stratą jedynie 30 sekund. Rajd ukończył na drugiej pozycji.

Loeb, w rozmowie z redakcją oficjalnego portalu mistrzostw świata, przyznał że popełnił błąd zatrzymując się. Nie docenił również trwałości obecnych opon Michelin.

Sébastien Loeb:

Tak, popełniłem błąd. Nawet w moim wieku zebrałem jeszcze pewne doświadczenia. To było trochę głupie, ale myślę, że wcześniej nie rozmawialiśmy wystarczająco dużo i podjąłem złą decyzję. Teraz mamy alarm (w samochodzie) informujący o przebiciu. Widziałem alarm i jak na Dakarze: alarm, przebicie, zatrzymujemy się, zmieniamy. To była zła decyzja, mogłem stracić znacznie mniej.

Francuz przyznał także, iż jazda topową rajdówką wciąż sprawia mu frajdę.

Świetnie się bawiłem w samochodzie. Bardzo miło było jeździć tym nowym WRC z większą mocą i większym dociskiem. Musiałem trochę zaadaptować moją jazdę do tego, ale zrobiłem to dość szybko i rytm był dobry, więc mogłem cieszyć się rywalizacją o prowadzenie. Trochę frustrujące było przerwanie walki z powodu przebicia, ale to był dobry weekend

– powiedział.

Kolejną rundą, w której Loeb zasiądzie za kierownicą Citroëna C3 WRC, będzie Rajd Korsyki na początku kwietnia.

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry