Kategoria: Różne, Wywiady

Krzysztof Bubik – „rajdami interesuje się od dziewiątego roku życia” – wywiad

Krzysztof Bubik znany jest z widowiskowej i efektywnej jazdy po nawierzchniach szutrowych. Startuje głównie w cyklu Szuter Cup. W swojej dotychczasowej karierze miał okazję jeździć Peugeotem 206, Renault Clio, Mitsubishi Lancerem Evo IX. Aktualnie podróżuje po odcinkach specjalnych BMW. Sympatyczny kierowca z Olsztyna opowiedział nam o niuansach jazdy na szutrze, jak w tych warunkach spisuje się „Beemka” i dlaczego szutry nie są tak straszne, jak się niektórym wydaje.

1. Widowiskowa i skuteczna jazda po nawierzchni szutrowej, to Twój znak rozpoznawczy. W przeszłości startowałeś również na asfalcie. Dlaczego zrezygnowałeś z asfaltów?

Coś w tym jest 🙂 Absolutnie nie zrezygnowałem, nawet w tym roku były przymiarki żeby wystartować w RSMP, niestety jak zawsze wszystko zweryfikował budżet. Bardzo lubię jeździć po asfalcie, chociaż szuter jest mi zdecydowanie bliższy, w końcu pochodzę z Olsztyna 🙂

2.Trudno jest “przestawić się” z jednej nawierzchni na drugą. Lepiej z szutru na asfalt, czy odwrotnie, a może to kwestia indywidualna?

Myślę, że to zdecydowanie kwestia indywidualna. Chociaż po asfalcie jest łatwiej pojechać przyzwoitym tempem, a szuter jest bardziej wymagającą nawierzchnią.

3.Pytanie o zmianę nawierzchni nie jest przypadkowe. Kierowcy z Finlandii zaczynają swoją przygodę z rajdami od luźnej nawierzchni. Według Ciebie szuter jest dla nowicjuszy?

To zależny od miejsca w którym się wychowujemy i jakie rajdy mamy w okolicy na początku kariery. Na Dolnym Śląsku jest Tarmac Masters, u nas Szuter Cup, w związku z tym nawet jakbym mocno chciał pojeździć na asfalcie, to u nas jest bardzo mało takich imprez.

4.Jakbyś miał wymienić cechy, które odróżniają styl jazdy po asfalcie od tego po szutrze, na co byś wskazał, jako najistotniejsze?

Na pewno na szutrze jedziemy praktycznie cały czas w uślizgu, musimy skręcać zdecydowanie wcześniej. Wykorzystujemy bardziej całą drogę, “opieramy się” gdzie się da, żeby nie tracić prędkości. Koleina jest następnym ważnym elementem, którego nie mamy na rajdach asfaltowych, trzeba nauczyć się z niej korzystać. Podczas jazdy po szutrze musimy się także pilnować, żeby jechać po nitce zrobionej przez inne auta, inaczej nie mamy przyczepności.

5.Czasami słyszy się głosy, że rajdy szutrowe bardziej niszczą samochód. Czy to oznacza, że są droższe?

Koledzy którzy jeżdżą po asfalcie mówią, że nie chcą startować na szutrze bo  niszczy się bardziej samochód. Często oglądam rajdy asfaltowe i widzę ile się zwozi “zgruzowanych” samochodów z odcinków, to mam troszkę inne zdanie. Na pewno na szutrze auto się piaskuje bardziej, zawieszenie także pracuje ciężej. Na asfalcie zużywamy za to więcej opon i hamulców. Osobiście nie widzę jakiś drastycznych różnic. Bardziej chodzi tutaj o to, kto czuję się lepiej na danej nawierzchni a reszta to już dorabianie teorii 🙂

6.W swojej rajdowej karierze jeździłeś różnymi samochodami rajdowymi – Renault Clio, Mitsubishi Lancer, BMW Compakt. Które z tych aut było lub jest najlepsze do jazdy po szutrze i dlaczego? Może odpowiedź Mitsubishi Lancer nie jest oczywista?

Tak naprawdę każde z nich było fajne. Na początku był też Peugeot 206, auto bez mocy i na pewno nauczyłem się szanować w nim prędkość. Clio było z zawieszeniem Reigera i kłową skrzynią biegów, także naprawdę jeździło super i miało rewelacyjną trakcję. Lancerem jeździłem praktycznie tylko na kilku treningach, fenomenalny wóz, który tak naprawdę jedzie sam i nie należy mu przeszkadzać. Czuć w nim na pewno masę, ale nadrabia to innymi cechami. Jeśli chodzi o BMW, to jedyne, co mogę o nim powiedzieć to wielka miłość 🙂 Jeśli miałbym ją na coś zamienić to tylko na R5 🙂

Zastanawiam się często, dlaczego tak późno wsiadłem w BWM. Zaczynałem przecież od aut RWD ( Fiat 125,126p) (uśmiech). Kiedy pierwszy raz wsiadłem w BMW od razu przypomniały mi się czasy, jak katowałem dużego Fiata w okolicznych lasach w wieku siedemnastu lat. Co do samej jazdy BMW na szutrze uważam , że zdecydowanie bliżej jej do aut 4×4 i wymagają podobnej techniki jazdy. Inaczej jest w samochodach przednionapędowych. BMW można dynamicznie pokonywać szybkie zakręty i jest przy tym bardzo stabilne. Uwielbiam ten samochód i chciałbym tylko jeszcze dołożyć do niego sekwencyjną skrzynię biegów oraz silnik z wersji M Power.

7.Twoja kariera składa się z wielu zwycięstw w szutrowych imprezach. Nie chcesz czasem wrócić do startów na asfalcie?

Chcę, jak najbardziej i mam nadzieję, że uda mi się dopiąć budżet i pojechać w pełnym cyklu RSMP. Rywalizacja jest dla mnie bardzo istotnym elementem. Nie lubię łatwych zwycięstw. Często nawet jeśli nie dopisuje nam konkurencja w klasie, to wybieramy sobie jakiś cel w 4×4 i próbujemy atakować 🙂

8.Masz sprecyzowane plany na przyszły sezon?

Niestety nie. Wszystko jest zależnie od budżetu jakim będziemy dysponować. Chciałbym na pewno się jeszcze bardziej rozwijać i startować tam, gdzie jest duża konkurencja i wysoki poziom.

9. Twoim największym sukcesem jest?
To, że startuję 🙂 Kiedyś nie było na to niestety żadnych perspektyw, a przecież rajdami interesuje się od 9 roku życia. Czerpię naprawdę wielką przyjemność ze startów w rajdach i z rywalizacji na odcinkach.

 

10. Gdyby pieniądze nie miały znaczenia, jaki jest Twój rajd marzeń i samochód?

Może niekoniecznie rajd, wolałbym nawet jakiś mały cykl w aucie r5 i ze wsparciem profesjonalnego teamu, tak żebym mógł się skupić na walce na odcinkach a nie na tym czy mam wszystko wymienione w aucie na czas i czy coś się nie urwie zaraz. A jeśli rajd to Kormoran i Fabia R5, czuję , że jestem już gotowy na takie wyzwanie 🙂

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry