„Będzie długo, długo nic, a później ja” – Sebastian Luty zawodnik w szybkim wózku
RaceForce 1 – nowy projekt w polskim motorsporcie
Ott Tänak zdominował Rajd Estonii!
Rajd Elektrenai 2019: Duet Mikołaj Marczyk / Szymon Gospodarczyk najszybszy z Polaków
Kacper Wróblewski chce wykorzystać doświadczenie z Rajdu Polski na Litwie
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Historyczne, HRSMP

Koordynator HRSMP opowiada o przedsezonowym szkoleniu

Mirosław Miernik, Koordynator HRSMP:

Wielu naszych kolegów uważa, że do wygrywania potrzeba im tylko mocnego samochodu. Poza tym wszystko już mają. Niestety chciałbym ich mono rozczarować. Auto to zaledwie 30% sukcesu.

Wielu wierzy, że technikę mają opanowaną. I tu ich rozczaruję dwukrotnie. Po pierwsze – tylko regularne treningi pozwalają na doszlifowanie techniki, a prawie wszyscy trenują nie więcej jak jeden dzień przed rajdem, o ile w ogóle mają czas na treningi. Po drugie, technika to zaledwie 20% sukcesu.

50% sukcesu to dyscyplina, spokój, rozwaga i koncentracja. To osiąga się szkoleniem i treningiem, a nie na rajdzie. Tak jak cała moc silnika jest w głowicy, tak cała moc wygrywania jest w głowie, a nie sprzęcie.

(Nota bene nie bardzo rozumiem, dlaczego większość zawodników stara się zaczynać od bardzo mocnych aut, zamiast od relatywnie słabszych, ale bardziej wybaczających błędy. Chyba wydaje im się, że mocne auto to praktycznie gwarancja sukcesu. Mocniejsze auto to większe ryzyko i większa szansa, że drobna korekta toru jazdy zakończy się poza trasą, ale to temat na inny, oddzielny komentarz).

W sezonie 2017 HRSMP wprowadziło przedsezonowe szkolenie bezpieczeństwa i techniki rajdowej. Szkolenie jest zalecane, ale od 2018 będzie obowiązkowe. Szkolenie, jak widać z załączonego programu, nie jest teoretyczne. Wszystko, co tylko można, będziemy trenować w praktyce. Oczywiście pierwszym i najważniejszym elementem szkolenie są wszelkie aspekty bezpieczeństwa w rajdach, od umiejętności zastosowania Procedury Bezpieczeństwa PZM, sposobu podzielenia pomocy załodze (klatka, pasy, FHR), zapobieganiu i gaszeniu samochodu rajdowego, do szlifowanie techniki opisu trasy i zasad współpracy pilot – kierowca, szkolenia praktycznego z doboru optymalnego toru jazdy, techniki podejścia do zakrętu, hamowania w zakręcie, wyjścia z zakrętu i serii zakrętów, do jazdy mocnej i normalnego rajdowego treningu.            

Wiem, że wielu z zawodników myśli: „Mnie jest to nie potrzebne”. Chciałbym im powiedzieć tak: Im bardziej jesteście przekonani, że nie potrzebujecie takiego szkolenia tym bardzie jest Wam ono potrzebne. 

Rajdy to sport wymagający dyscypliny i pokory. Z dyscypliną jest tak, jak w wojsku – samemu się tego nie nauczysz, musisz mieć nad sobą „kaprala”, który ci powie, co robisz źle. Sam tego nigdy nie zobaczysz. A pokora, jak jej nie masz, to jesteś niebezpieczny, a to już poważny problem.

Wśród naszych załóg, które będą uczestniczyć w Szkoleniu HRSMP większość to ludzie z dużym doświadczeniem rajdowym, większość z nich posiada międzynarodową licencję R. Mają w sobie jednak wystarczająca dozę pokory, by wiedzieć, że takie szkolenie przed sezonem jest bardzo ważne i za każdym razem daje im możliwość jeszcze coś poprawić i jeszcze czegoś się nauczyć. Widzę wśród nich wielu mistrzów Polski w tym sezonie, bo żeby wygrać, to najpierw trzeba dojechać. 

Tym, co uważają, że takie szkolenie nie jest im potrzebne, mocno zalecam, by zastanowili się jeszcze raz. A jeśli jednak to oni mają rację, to mamy wśród nich mistrzów i drżyjcie koledzy z RSMP, jest grupa, która was w 2017 objedzie.

Zobaczymy co pokażą w praktyce sezonu. Nie ukrywam też, że podczas obowiązkowej odprawy bezpieczeństwa, to właśnie te załogi będą proszone „do tablicy” i pokażą nam wszystkim, co o tym tak dobrze wiedzą, bo przecież znajomość procedury bezpieczeństwa jest podstawowym wymogiem dopuszczenia do rajdu.

Paul Newman, kierowca wyścigowy, który wygrywał najważniejsze wyścigi w USA i na świecie – w tym Daytona 24h, Trans-Am i Le Mans znany był przede wszystkim właśnie z pokory, ciągłego szkolenia i doskonalenia swych umiejętności  oraz  przywiązywania wielkiej wagi do bezpieczeństwa. Mimo, że zaczynał jako amator, osiągnął najwyższy profesjonalny kunszt sportowy. Paul wiedział, że sam talent nie wystarczy – trzeba ten talent szlifować jak diament, który dopiero po oszlifowaniu staje się brylantem.  

I takich diamentów życzę wszystkim zawodnikom HRSMP w sezonie 2017.

Tak to widać przez okulary koordynatora.

 








Do Góry