Craig Breen i Paul Nagle dołączają do Hyundaia w Rajdzie Finalndii 2019!
76. Rajd Polski 2019 to walka nie tylko w „generalce”
„Mam ogromny apetyt na rozwój” – Beata Borowicz podsumowuje start w 4. rundzie MPRC 2019
Kuchar, Mazurkiewicz, Sokulski i Budzyński wygrali finały IV rundy Oponeo MPRC!
4. runda MPRC 2019: zacięta rywalizacja w czasie kwalifikacji w Toruniu
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Różne

Konrad Biela wyjeżdża z 45. Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego na podium w klasie

Konrad Biela od minionego weekendu dołączył do grona kierowców rywalizujących samochodach czteronapędowych. Chociaż sam deklarował, że traktuje ten start przede wszystkim treningowo, to zamienił debiut na pierwsze podium w nowej klasie.

Sobotnie treningi to oswajanie się z Mitsubishi i stopniowe nabieranie tempa. Rozpoczął od podwójnego czwartego miejsca w Grupie N. W drugim podjeździe treningowym stoczył niesamowity pojedynek z jednym z najbardziej utytułowanych i doświadczonych słowackich zawodników – Peterem Jureną. Kierowców Lancera Evo X i Lancera Evo IX dzieliły 2 tysięczne sekundy!

Najlepszy wynik tego dnia zanotował na drugim podjeździe wyścigowym, gdy zszedł z czasem przejazdu do 02:37,693. Podsumowanie pierwszej rundy GSMP to w debiucie czwarte miejsce w Grupie N.

Niedzielny poranek to zacięty pojedynek Konrada z Kamilem Stramą i Peterem Jureną, do których w kolejnych treningach stracił odpowiednio 0,116 i 0,057 sekundy. W wyścigu był dwukrotnie piąty i mimo, że osiągnął swój najlepszy czas tego weekendu, to do powtórzenia wyniku z soboty zabrakło niespełna 2,5 sekundy. Zawodnik z Szaflar zabiera jednak z Załuża pierwszy puchar, za trzecie miejsce w klasyfikacji Dywizji 1 w Mistrzostwach Europy Strefy Centralnej. Na podium znalazł się wspólnie ze Słowakami – Petrerem Jureną i Peterem Ambruzem.

Za BIELAPLAST Race & Rally Team wspieranym przez AMS Stopka Race & Rally Car Service i 4Turbo naprawdę wymagający debiut, ale postawa Konrada Bieli, sprawia, że ekipa z dużym optymizmem czeka na kolejny wyścigowy weekend GSMP.

Konrad Biela:Tegoroczny Załuż był dla nas wyjątkowo wymagający. Pierwsze kilometry Lancerem przejechałem dopiero na treningach, więc miałem szybki kurs jazdy samochodem z napędem na cztery koła. Przyznam, że do łatwych to zadanie nie należało, ale patrząc na wyniki to chyba całkiem dobrze sobie z tym poradziliśmy. Do tempa, z którym będziemy mogli walczyć o zwycięstwo brakuje jeszcze sporo przejechanych kilometrów, ale cieszy mnie, że czasy są coraz lepsze, a jazda równiejsza. Stylu jazdy „ośką” nie da się tak łatwo oduczyć, więc muszę popracować nad płynnością jazdy. Nie ustrzegliśmy się też kilku przygód i poślizgów, co na pewno nie wpłynęło dobrze na czas, ale mam nadzieję, że kibicom się podobało. Cieszę się, z tego weekendu i nowego wyzwania, bo dało to naprawdę dużo frajdy. Mamy do dyspozycji samochód świetnie przygotowany przez ekipy AMS Stopka Race & Rally Car Service i 4Turbo, w którym drzemie naprawdę duży potencjał. Już nie mogę doczekać się kolejnych podjazdów za kierownicą Lancera!”

Fot. Agnieszka Wołkowicz








Do Góry