Jan Kopecky i Pavel Dresler wygrywają Rajd Barum 2019!
Kajetanowicz pojedzie Volkswagenem Polo GTI R5 w Rajdzie Niemiec 2019
Aleksiej Łukaniuk nie zamierza wygrać Rajdu Barum za wszelką cenę
Hayden Paddon rozmawia z M-Sportem o przyszłości w WRC
Marcin Wrona debiutuje w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Bez kategorii

Kasperczyk: celem jest rozwój

Rajd Świdnicki inauguruje tegoroczne Rajdowe Samochodowe Mistrzostwa Polski. Na starcie pojawiła się prawie cała krajowa czołówka. Tomasz Kasperczyk – kierowca Tiger Rally Team rozpoczął sezon od drugiego miejsca na odcinku testowym. Po dwóch sobotnich pętlach załoga Tiger Rally Team zajmuje znakomitą 4 pozycję w klasyfikacji generalnej.

Piękna pogoda i licznie zgromadzeni na trasach odcinków specjalnych kibice mogli śledzić wyrównaną walkę najlepszych kierowców krajowego czempionatu. Już poranna rozgrzewka na odcinku testowym dała przedsmak sportowych emocji. Rajd rozpoczął się od legendarnego OS-u przebiegającego przez przełęcz walimską. Szybka a jednocześnie widowiskowa jazda załogi Tiger Rally Team zaowocowała czwartym miejscem w klasyfikacji generalnej po pierwszym dniu rajdu. Walka na odcinkach specjalnych jest bardzo wyrównana a niewielkie różnice czasowe w czołówce rajdu zapowiadają ciekawą i zaciętą rywalizację do ostatniego OS-u.

Tomasz Kasperczyk: Pierwszy dzień rajdu Świdnickiego za nami. Bardzo ciasno w czołówce, po dwóch dzisiejszych pętlach pierwsze cztery załogi mieszczą się w dwudziestu sekundach. Drugi dzień rajdu to trudne, techniczne odcinki, dodatkowo ma padać deszcz. Myślę, że jeśli pojedziemy z głową, możemy liczyć na dobry wynik na mecie. Jednak na obecnym etapie rezultat jest dla mnie sprawą drugorzędną, moim celem jest rozwój i doskonalenie rajdowych umiejętności. Dzięki solidnie przepracowanej zimie, jestem w dobrej dyspozycji i mogę być zadowolony ze swojego tempa.

Damian Syty: Dobry początek sezonu. Bardzo małe różnice czasowe jeśli chodzi o czołówkę, w której na szczęście się znajdujemy. Jesteśmy zadowoleni z wyniku, choć trochę przespaliśmy pierwszy odcinek i straciliśmy kilka cennych sekund. Nie składamy jednak broni, jutro jest dużo trudniejszy i dłuższy dzień, zdecydowanie bardziej techniczne OS-y. Mam nadzieję na dobre tempo które pozwoli na awans, choć nadal stawiamy przede wszystkim na dalszy rozwój i walkę z własnymi słabościami.








Do Góry