Kategoria: Wywiady

Kajetan Kajetanowicz: chcę osiągać sukcesy (wywiad)

Kajetan Kajetanowicz stanie w tym roku przed największym wyzwaniem w swojej karierze. Po czterech sezonach spędzony w Rajdowych Mistrzostwach Europy i zdobyciu tam trzy razy z rzędu korony mistrzowskiej przyszedł czas na rywalizację na najwyższym, światowym poziomie. To właśnie w WRC2 kibice będą mogli teraz dopingować Kajetanowicza, który, jak na razie, ma zapewniony start w czterech rundach tego cyklu. Jak sam przyznaje, możliwość startów w mistrzostwach świata to dla niego wielkie wyzwanie oraz szansa, którą będzie chciał jak najlepiej wykorzystać.

W tym roku pojawiłeś się w roli obserwatora na kilku rundach Rajdowych Mistrzostw Świata. Czy widzisz jakieś szczególne różnice między WRC a ERC, które będą mogły mieć wpływ na twoją jazdę lub samo podejście do danego rajdu?

Rundy mistrzostw świata są na pewno dłuższe i trochę inaczej zorganizowane, jeżeli chodzi chociażby o media czy sam serwis. Trzeba też pamiętać, że są trudniejsze dla samochodu – chodzi tutaj szczególnie o stan szutrowych tras podczas drugiej pętli. Samochody klasy WRC bardzo mocno niszczą drogi, co sprawia, że drugi przejazd danego odcinka jest już o wiele trudniejszy. Patrząc na to w ten sposób, powinno się bardziej oszczędzać samochód, a z drugiej strony tempo, jakie narzucają kierowcy w WRC, jest po prostu piekielne. Wygląda to tak, jakby w ich jeździe było dużo improwizacji, ale jest to taka kontrolowana improwizacja. Ci kierowcy są szybcy na absolutnie każdym centymetrze trasy. Wiedzą, gdzie muszą zwolnić na tę sekundę czy dwie w niebezpiecznym miejscu. Nam niestety będzie tego brakować, bo każdy rajd będzie dla nas nowy.

Czy zmiana cyklu spowoduje również zmiany w twoich przedrajdowych przygotowaniach?

Tak. Już w zeszłym roku razem z trenerem zmieniliśmy mój plan treningowy. Wydłużenie czasu oczekiwania na decyzję moich partnerów miało pozytywny wpływ na moją kondycję, jednak nie tylko o nią tu chodzi. To jest także praca nad koncentracją i refleksem. Zobaczymy – pierwszy rajd będzie dla nas prawdziwym egzaminem. Przyznam, że cała ta sytuacja trochę mnie stresuje, ale ja bez rajdów po prostu nie potrafię żyć.

Jakie jest twoje podejście do tego sezonu? Czy nadchodzące starty traktujesz jako test przed następnym, być może pełnym sezonem, czy może już teraz będziesz chciał udowodnić, na co cię stać?

Chciałbym, żeby moja jazda była przede wszystkim mądra. Nie będzie taka, jeśli będę chciał za wszelką cenę wygrać. Każdy, kto ma pojęcie o rajdach wie, że to by było po prostu głupie. Walka w pierwszym roku startów z o wiele bardziej doświadczonymi zawodnikami, wpieranymi przez zespoły fabryczne, nie byłaby czymś, co można uznać za rozważne, a mimo to chciałbym jechać jak najszybciej. Chcę osiągać sukcesy. Ważne będzie znalezienie kompromisu. Duże znaczenie będzie miała także presja zewnętrzna, której naprawdę nie chciałbym ulec.

Czego możemy ci życzyć na ten sezon?

Przyjemności z jazdy i szybkiego zobaczenia efektów naszej ciężkiej pracy. Szczęścia trochę też, bo w rajdach – jak w życiu – szczęście też jest potrzebne. Są rzeczy, na które nie mamy wpływu, jednak razem z zespołem dołożymy wszelkich starań, aby te rzeczy, na które mamy wpływ, były jak najlepiej wykonane.

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry