Jan Kopecky i Pavel Dresler wygrywają Rajd Barum 2019!
Kajetanowicz pojedzie Volkswagenem Polo GTI R5 w Rajdzie Niemiec 2019
Aleksiej Łukaniuk nie zamierza wygrać Rajdu Barum za wszelką cenę
Hayden Paddon rozmawia z M-Sportem o przyszłości w WRC
Marcin Wrona debiutuje w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Bez kategorii

Kacper Wróblewski w barwach Orlen Team kończy Rajd Nadwiślański na dziewiątym miejscu

Rajd Nadwiślański, druga runda tegorocznych mistrzostw Polski w rajdach samochodowych. Impreza z bazą w Puławach była debiutem Kacpra Wróblewskiego  w barwach ORLEN Team, a także pierwszym startem 27-letniego kierowcy w samochodzie klasy R5 – Hyundaiu i20. Zawodnik zakończył zmagania na 9 miejscu w klasyfikacji generalnej. Pierwsze wywalczyli Tomasz Kasperczyk z Damianem Sytym w Fordzie Fiesta R5.

Już od samego początku rywalizacji Wróblewski prezentował dobrą formę i szybkie, nie tylko jak na debiutanta, tempo. Na specyficznych, miejscami bardzo śliskich asfaltowych oesach na południe od Puław, notował czasy na podium klasyfikacji generalnej. W efekcie po dwóch pierwszych próbach załoga Wróblewski/Szeja zajmowała trzecie miejsce.

Trasy w województwie lubelskim wiodą jednak nie tylko po asfalcie. Nie brakuje łączników szutrowych, a także partii biegnących po nierównych, betonowych płytach. Właśnie na takim fragmencie w samochodzie załogi ORLEN Team uszkodzeniu uległa jedna z felg. Pech chciał, że był to najdłuższy w rajdzie, ponad 27-kilometrowy odcinek: Wilków.

Jestem niesamowicie zadowolony i dumny z awansu sportowego, jakiego dokonałem wspólnie ORLEN Team. Cieszę się też, że pierwsze rajdowe kilometry w samochodzie R5, były nie tylko przyjemne i efektowne, ale także efektywne, bo stać nas było na walkę o czołowe czasy. Jednak z drugiej strony wiem, że nasze miejsce byłoby znacznie lepsze, gdyby niepęknięta felga. To jest jednak element tego sportu, a żadne rozczarowanie nie osłabia mojego zaangażowania i determinacji w dążeniu do celu. Mam sporo przemyśleń, pomysłów i gdybym mógł to od razu, już teraz, wystartowałbym w Rajdzie Polski, żeby sprawdzić ile jeszcze możemy przyspieszyć – powiedział Kacper Wróblewski, zawodnik ORLEN Team.

By zminimalizować straty z jazdy po awarii Wróblewski z Szeją musieli się zatrzymać i zmienić koło. Na kolejnych trzech próbach sportowych Kacper i Marcin zabrali się do odrabiania strat. Udało się. Przeskoczyli cztery pozycje i uplasowali się w czołowej dziesiątce rajdu. Przed nimi kolejny start: PZM 76. Rajd Polski. Ściganie na spektakularnych mazurskich szutrach będzie trzecią rundą RSMP 2019, a także czwartą odsłoną walki w Rajdowych Mistrzostwach Europy.

Fot. Kaja Wróblewska








Do Góry