Rajd Sardynii 2019: drugie miejsce Kajetanowicza i Szczepaniaka w WRC 2!
Michał Rokita i Wojciech Habuda wygrywają 50. Rajd Festiwalowy 2019
3. runda Tarmac Masters pod znakiem zmiennej pogody i trudnych odcinków specjalnych – podsumowanie
Arkadiusz Lechoszest i Krzysztof Pietruszka stawiają na dobrą zabawę w 50. Rajdzie Festiwalowym
Rajd Sardynii 2019: Sebastien Ogier liderem z niewielką przewagą
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Kartka z kalendarza, WRC

Jordan Rally: wygrana różnicą 0,2 sekundy

Sporty motorowe większości ludzi kojarzą się z walką o ułamki sekund. Tak faktycznie jest, jednak dotyczy to bardziej wyścigów, gdzie kierowcy znają na pamięć nawet najmniejszy detal toru. W dwa tysiące jedenastym rok, Sebastian Ogier i Jari-Matti Latvala udowodnili jednak, że rajdy samochodowe mogą być równie zacięte jak wyścigi.

Rok 2011 był czasem wielkich zmian w WRC. Wprowadzono wtedy nowe auta, a więc producenci bardziej niż kiedykolwiek chcieli pokazać, kto jest najszybszy. Najlepszym przykładem jest tutaj Jordan Rally. Już od samego początku było wiadomo, że będzie to szaleńczy rajd. Pierwszy dzień imprezy został odwołany ze względu na problemy z dostarczeniem sprzętu dla zespołów. Spowodowało to, że cały rajd został skrócony do szesnastu odcinków specjalnych. Po zakończeniu pierwszego (drugiego) dnia rywalizacji, sytuacja w klasyfikacji generalnej wyglądała bardzo ciekawie. Sebastien Ogier pewnie prowadził nad Loebem o przeszło pół minuty. Do ówczesnego mistrza świata, Latvala tracił półtorej sekundy, a za jego plecami na okazję do ataku czekał Petter Solberg ze stratą dwóch sekund. Różnice czasowe nie miały jednak zbyt wiele wspólnego z prawdziwą, sportową walką, gdyż kierowcy postawili tutaj na taktykę.

Ostatni dzień zmagań w tym rajdzie, to bez wątpienia kultowy moment w historii WRC. Jari-Matti Latvala bardzo dobrze wykorzystał swoją pozycję startową i w niezwykle szybkim tempie odrabiał stratę do Ogiera, wyprzedzając po drodze Sebastiena Loeba. Fin objął prowadzenie w rajdzie, a jego przewaga przed ostatnim odcinkiem nad Ogier wynosiła tylko pół sekundy. O losach rajdu zadecydował Power Stage, a więc to, co kibice lubią najbardziej. Latvala zameldował się na mecie z czasem gorszym od prowadzącego na odcinku Hirvonena o 0,7s. Pozostało mu tylko czekać na to, co zrobi jego konkurent z Citroena, który za wszelką cenę chciał udowodnić, że zasługuje na pozycję w tym zespole. Kiedy Ogier wjechał na metę, okazało się, że ma taki sam czas jak Hirvonen. Oznaczało to, że wygrał rajd z przewagą 0.2s nad Latvalą. To najmniejsza przewaga z jaką wygrano w WRC!

Click to comment

You must be logged in to post a comment Login

Leave a Reply








Do Góry