Kategoria: Różne

Jerzy Bogdanowicz mistrzem VRC 2017!

Rozegrany na przełomie listopada i grudnia Rajd Australii zakończył pierwszy sezon Virtual Rally Championship oraz wyłonił najlepszego wirtualnego kierowcę 2017 roku. Po 18 długich, wyczerpujących rajdach, do których średnio zgłosiło się łącznie 265 zawodników nadszedł czas rozstrzygnięć.

O mistrzowski tytuł w klasyfikacji generalnej oraz klasie VRC do ostatnich metrów rywalizowali Jurek Bogdanowicz oraz Tomasz Wach. Kara nałożona na Jerzego w Wielkiej Brytanii przedłużyła szanse Tomka, jednak już od pierwszych oesów zawodnik Killaz Motorsport pokazywał, że to jemu należy się „korona”. Mimo iż przed startem PowerStage’a Wach tracił do rywala ponad minutę nadal dzięki bonusowym punktom mógł wyrwać mu z rąk tytuł. I choć swoje zadanie wykonał perfekcyjnie to Bogdanowiczowi udało się zająć 2. miejsce na 19. oesie rajdu. Dzięki zwycięstwu w Australii oraz wspomnianej drugiej pozycji na bonusowo punktowanym odcinku został on pierwszym Mistrzem VRC! Po nieprawdopodobnie wyrównanej walce toczonej od pierwszego do ostatniego oesu sezonu Tomek Wach ustąpił rywalowi o 2 punkty. Te 2 punkty można przeliczyć na czas, a dokładnie na 0,52 sekundy, bo o tyle Bogdanowicz pokonał czwartego na PowerStage’u Jorge Ortiza. Nieprawdopodobne!

Po tak niesamowitej batalii dwóch zawodników, którzy byli nieosiągalni dla całej reszty wręcz niesprawiedliwe jest rozstrzygnięcie w wyniku którego jeden z nich przegrywa. Na szczęście sprawiedliwości stało się zadość w klasyfikacji klasy VRC1 , gdzie po odliczeniu dwóch najgorszych wyników w sezonie obaj kierowcy… zanotowali idealny remis! Jurek i Tomek do swojego dorobku dopisali 7 zwycięstw, 7 drugich miejsc oraz 2 trzecie. Na najniższym stopniu podium zarówno klasyfikacji generalnej jak i klasy VRC1 na koniec sezonu zameldował się Piotr Walczak, który dzięki serii finiszów na podium zniwelował swoje straty z pierwszej części sezonu względem Adriana Klimasa.

Rally Australia był także areną zmagań o tytuł w klasie VRC2 pomiędzy Tylerem Buckiem, a Danielem Frajdą. Amerykanin przed startem tracił do rywala zaledwie 10 punktów. Niespodziewanie jednak w walkę o tytuł wmieszali się inni kierowcy, którzy co prawda ku uciesze Tylera pokonali Frajdę, ale już zdecydowanie nie na rękę był dla niego fakt, że pokonali także jego. Ostatecznie pretendentów sklasyfikowano na 4. i 5. miejscu w rajdzie co pozwoliło zespołowi Killaz Motorsport świętować drugi indywidualny tytuł. Tymczasem Rajd Australii zwycięstwem zakończył Mario Jalak z Estonii, szybszy o ponad 1,5 minuty od Jyrkiego Niemeli z Finlandii. Najniższy stopień podium tym razem przypadł w udziale Wojciechowi Komorkowi. Z kronikarskiego obowiązku należy wspomnieć iż 3. miejsce w klasie VRC2 na koniec sezonu zajął Marek Peter, który z powodu własnych błędów i kilku absencji nie utrzymał pozycji lidera zajmowanej na półmetku rywalizacji.

W klasie VRC3, gdzie rozstrzygnięcia poznaliśmy w Wielkiej Brytanii, zabrakło na starcie Mistrza Przyszlakowskiego, oraz v-ce Mistrza Czechowicza. Pod ich nieobecność faworytem do odniesienia tryumfu był 3. zawodnik sezonu Robert Bartnikowski. Ostatecznie sztuka ta mu się udała. Zwycięstwo nie przyszło jednak gładko, gdyż już na pierwszym oesie jego Citroen wylądował na dachu, co wiązało się z minutą straty. Pogoń za pozycją lidera powiodła się na przedostatnim odcinku, gdzie naporowi rywala uległ Sergiej Iwanow. Z 3. miejsca na podium w Australii mógł cieszyć się natomiast Tomasz Matera.

Podobna sytuacja zaistniała w drugiej klasie osiek, VRC4. Z tą różnicą, że na starcie zabrakło całej trójki najlepszych w sezonie 2017 (2 z nich pojawiło się w mocniejszych autach), a więc Eneko Celayety (Mistrz), Piotra Juszczyka (v-ce) oraz Emiliana Wiśniewskiego (II v-ce). Pod ich nieobecność o prymat walczyli Marcin Kowal oraz Julek 26. Ostatecznie to Kowalowi udało się odnieść 3. zwycięstwo w sezonie i pozostaje mieć niedosyt, że zaczął on startować dopiero w drugiej połowie roku. Z życiowego wyniku ponadto mógł cieszyć się sklasyfikowany na 3. miejscu w rajdzie Michał Kasperek.

Australijska runda VRC kończyła także sezon w rywalizacji aut RGT. Pod nieobecność Mistrza, Juana Marzoi, rywalizację na szutrach zdominował drugi w końcowej klasyfikacji Alexander Drive z dużą przewagą wyprzedzając Jozefa Mydliara. Słowak oprócz drugiego miejsca w  rajdzie mógł cieszyć się także najniższym miejscem na podium w klasyfikacji sezonu.

Wśród zespołów 17. zwycięstwo w sezonie odniosła ekipa Killaz Motorport, która na przestrzeni roku nie pozostawiła złudzeń, że jej skład jest numerem 1. w świecie wirtualnych rajdów. Drugą pozycję w Australii zajęła ekipa AK-Sport, z powodzeniem walcząca o 3. miejsce na koniec sezonu z ekipą RALLY and RACE. Po raz pierwszy w sezonie zameldowała się za to sklasyfikowana na 3. miejscu ekipa Blue Arrows, gwarantując sobie dzięki temu 7. miejsce na koniec sezonu. Finalnie za plecami dominatorów z Killaza jeżdżących „pod batutą” Daniela Frajdy sklasyfikowano Rookie Rally Team Daniela Zarychty, który jako jedyny na krótko przerwał serię zwycięstw rywali, oraz wspomniane AK-Sport WRT prowadzone przez braci Sądejów.

komentarzy







Serwis tworzy grupa pasjonatów, dla których rajdy samochodowe są czymś więcej niż tylko sportem.

Zgodnie z nazwą Rajdy24, relacjonujemy życie rajdowego świata 24 godziny na dobę.

Nasi partnerzy

Dołącz do nas!

Copyright © Rajdy24.pl (2014 - 2016). Właścicielem serwisu jest firma GB Promotion

To Top