Kategoria: WRC

Inżynier M-Sportu opowiada o nowej Fieście WRC

Chris Williams, inżynier M-Sportu odpowiedzialny za przygotowanie Forda Fiesty WRC najnowszej generacji opowiada o swoim ostatnim projekcie, nowym regulaminie oraz współpracy czterokrotnym mistrzem świata.

Kiedy rozpoczęły się pracę nad najnowszą generacją Forda Fiesty RS WRC?

Wszystko rozpoczęło się około połowy 2015 roku. Każda zmiana w regulaminie wymaga na początku zapoznania się z przepisami, które dają wiedzę na temat tego, jakie modyfikacje możemy wprowadzić, szczególnie jeśli pojawiły się wcześniej nowe rozwiązania. Niestety znajomość możliwych ulepszeń nie była zbyt jednoznaczna, ponieważ przepisy miały wtedy liberalny i niejasny charakter.

Jak dużo swobody dają nowe przepisy?

Regulacje homologacji dają możliwość zrobienia czegoś zupełnie innego. Zwłaszcza w przypadku aerodynamiki. Oczywiście każdy zespół pracuje w tajemnicy, ale istnieją pewne obszary, w których zmiany są niemal oczywiste, jeśli chodzi o samochody. Naszym celem było wypracowanie balansu aerodynamicznego. Wypracowaliśmy odpowiednie rozwiązania. Trzeba znaleźć równowagę pomiędzy niezawodnością a siłą docisku. Szukaliśmy wielu zagrożeń wynikających z pracy nad tym aspektem. Musieliśmy zdecydować się na ustępstwa, jakie możemy zaakceptować przy zachowaniu równowagi pomiędzy wydajnością a trwałością.

Ile podzespołów z obecnej Fiesty WRC zostało zaprojektowane od podstaw?

Odpowiedź jest bardzo prosta. Niemal każdy element został zoptymalizowany wyłącznie pod ten projekt. Poszliśmy na niewiele kompromisów. Chcieliśmy zbudować najlepszy samochód, na jaki nas stać. Przykładowo skrzynia biegów w poprzedniej generacji została opracowana na podstawie  Fiesty S2000. Obecnie została ona zbudowana wyłącznie w oparciu o nowe przepisy i przeznaczona tylko dla tego modelu.

Proces projektowania i budowy realizowany był zgodnie z planem?

Jesteśmy zaangażowani w wiele zadań. Mamy niewielki zespół. Ludzie pracowali przez całą dobę. Chłopaki w biurze projektowym pracowali jak burza. Zadania do realizacji wdrożyliśmy tak szybko, jak było to możliwe. W tej chwili trudno ocenić jak bardzo nasza konstrukcja jest konkurencyjna. Na pewno dokonaliśmy kroku naprzód w porównaniu do naszego poprzedniego samochodu.

Jak to jest mieć czterokrotnego mistrza świata za kierownicą Fiesty WRC?

Z pewnością jest duża presja. Przynosi to jednak wiele możliwości. Motywacja zdecydowanie wzrosła, podejrzewam, że z dwa, trzy razy. Każdy chce dostarczyć możliwie to, co najlepsze w trakcie całego sezonu. Myślę, że każdy dostał zastrzyk dodatkowej energii pod koniec ubiegłego roku, a Sébastien i Julien to odczuli. Wsiedli do samochodu i powiedzieli „tak, to samochód WRC 2017”, a to dobry prognostyk do dalszej współpracy.

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry