Gryazin na prowadzeniu, Łukasz Habaj tuż za podium po odcinku kwalifikacyjnym Rally di Roma Capitale
Wypadek podczas Eifel Rallye Festival 2019
„Będzie długo, długo nic, a później ja” – Sebastian Luty zawodnik w szybkim wózku
RaceForce 1 – nowy projekt w polskim motorsporcie
Ott Tänak zdominował Rajd Estonii!
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: RSMP, Wywiady

Grzegorz Grzyb – „uwielbiam startować w rajdach, robię to przez całe dorosłe życie” – wywiad

Dla Grzegorza Grzyba sezon 2018, był bardzo udany. Zapraszamy na rozmowę z Rajdowym Mistrzem Polski, w której zapytaliśmy o starty w Mistrzostwach Europy, motywację, marzenia i wiele więcej!

Zdobyłeś tytuł Mistrza Polski po zaciętej walce do ostatniego odcinka specjalnego. Na początku sezonu 2018 spodziewałeś się, że poziom będzie tak wyrównany?

Jak większość kibiców wie, nie miałem w planie startować w naszym krajowym championacie, więc szczerze się nad tym nie zastanawiałem. Na pewno natomiast nie spodziewałem się, że Mikołaj Marczyk pojedzie od początku sezonu tak dobrym, szybkim tempem. Myślę, że ten fakt był dla mnie i większości zawodników największym zaskoczeniem 🙂

Startowałeś w kilku rajdach rangi międzynarodowej, głównie w Rajdowych Mistrzostwach Europy. Jak porównasz poziom umiejętności z ERC do RSMP? Jest duża różnica?

Dla mnie osobiście największą różnicą jest fakt, że jadąc na zagraniczny rajd musimy się zmierzyć z kompletnie nowymi, nie znanymi przez nas odcinkami. Do tego olbrzymim wyzwaniem jest walka na nich z lokalnymi matadorami. Oczywiście, są imprezy gdzie poziom jaki reprezentują miejscowi kierowcy jest wyższy niż u nas (np. Czechy), czy niższy (Grecja). Ponadto Mistrzostwa Europy nabrały niesamowitego rozpędu i startują w nich mistrzowie poszczególnych państw. Reasumując więc zdecydowanie trudniej osiągnąć sukces w ERC niż w Polsce.

Tę różnicę według Ciebie powoduje głównie wielkość budżetu? Czy jest coś więcej?

Wszystko ma znaczenie, każdy drobiazg. Na tak wysokim poziomie wszystkie elementy układanki muszą do siebie pasować. Jednakże starty w Europie to na pewno dużo więcej poświęceń i pieniędzy, które trzeba zorganizować …

Jako wielokrotny Mistrz Polski, uczestnik rajdów w różnych częściach Europy, jak oceniasz RSMP na tle tzw. “świata”? Mamy powody do zadowolenia? Co jest naszą mocną stroną?

Rajdy, które rozgrywane są na naszym podwórku stoją na bardzo wysokim poziomie organizacyjnym. Jest bardzo mało miejsc na świecie, gdzie imprezy są tak dobrze przygotowane, zabezpieczone i przeprowadzone. Oczywiście zawsze znajdzie się grono malkontentów, czy osób które wiedzą lepiej, ale ich zdanie nie jest poparte żadną praktyką. Z poziomu komputera (czy kierownicy autobusu) naprawdę można wszystkich krytykować, obrażać, bo papier, czy klawiatura wszystko przyjmie ! Ja przejechałem prawie trzysta rajdów za kierownicą, na około 100 byłem jako trener, szpieg czy kibic, więc naprawdę sporo widziałem i z czystym sumieniem mogę pochwalić stronę organizacyjną imprez. Osobnym tematem jest natomiast marketing i promocja rajdów, która jest na żenującym poziomie 🙁

Możesz w skrócie opisać proces przygotowania do startu w rajdzie Mistrzostw Europy?

Tak, to jest dłuższy proces niż w Polsce. Zazwyczaj wylatujemy sobota/niedziela, w zależności jaka jest możliwość kupić bilety lotnicze, tak aby zdążyć na tzw. Monday test. Przygotowywany jest on praktycznie wszędzie przez organizatora, z pomiarem czasu, pełnym zabezpieczeniem. Daje on możliwość wypracowania konkretnych ustawień do aktualnej charakterystyki trasy w sytuacji gdzie można się porównać do konkurencji. Następnie wtorek, środa to zapoznanie z trasą. Czwartek BK, odcinek testowy i kwalifikacyjny a następnie oficjalny start. Piątek, sobota i czasami niedziela to już pełen ogień. Powrót zazwyczaj poniedziałek lub wtorek. Jak widzisz naprawdę sporo czasu trzeba poświęcić na choćby jeden wyjazd.

Jeździłeś prawdopodobnie największą liczbą samochodów rajdowych wśród wszystkich kierowców startujących obecnie w RSMP. Preferujesz samochody typu Suzuki Swift S1600, czy może  klasy R5 z turbo pod maską? Co daje Ci większą frajdę z jazdy?

Wszystkie profesjonalne samochody są wspaniałe i dają ogromną frajdę z jazdy. Wydaję mi się, że to jak stwierdzenie, że blondynki są ładniejsze od brunetek, lub na odwrót. Ja lubię i te i te :))) 

Różne samochody, to także współpraca z kilkoma markami. Która z nich wzbudza najlepsze wspomnienia i dlaczego?

Tu również nie potrafię konkretnie odpowiedzieć na to pytanie, ponieważ z każdym teamem współpracowało mi sie wyśmienicie i nadal utrzymuję przyjacielskie kontakty. Gdybym dostał ponownie propozycję od kogos z nich to bez wahania bym z niej skorzystał.

Pod koniec 2018 roku pojawiły się informacje na temat Twoich rozmów z Hyundaiem. Będziemy mieć nowy zespół w RSMP? Jakie są plany?

Niestety jak wiesz nic z tego nie wyszło. Owszem dostaliśmy takie zapytanie i nawet rozmowy ruszyły w dobrym kierunku, jednak finalnie skończyło się fiaskiem 🙁 Szkoda, bo fajnie by było takim autem pościgać się z chłopakami …

Co motywuje Ciebie do startów w rajdach?

Nakręca mnie rywalizacja. Uwielbiam startować w rajdach, robię to przez całe dorosłe życie, więc jest to dla mnie jak tlen. Ponadto fajnie jako starszy pan wygrywać z młodszymi mistrzami …

Emocje z początku kariery w porównaniu do tych z ostatnich startów są tak samo wysokie? Czy raczej jest to chłodny profesjonalizm?

Emocje towarzyszą nam zawsze, jednakże masz rację, są już o wiele mniejsze niż dwadzieścia lat temu. Jest jednak parę rzeczy, które świadczą o poziomie zaangażowania, podniesionej adrenalinie, chęci zwycięstwa – moi najbliżsi widzą to zawsze w oka mgnieniu !

Największym sportowym marzeniem Grzegorza Grzyba jest…?

Bardzo chciałbym wystartować w pełnym programie ERC, bez stresu z testami, konkurencyjnym samochodem, itd … Może kiedyś :)))

Najlepszą rzeczą w rajdach jest…?

Wygrana ! 

Najlepszy i najgorszy moment w karierze?

Najlepszy, to zwycięstwo w Wyścigowym Pucharze Cinquecento co dało mi przepustkę do dalszej kariery, a najgorsz to zdecydowanie wypadek podczas Rajdu Zimowego.

Czym Grzegorz Grzyb zajmuje się poza rajdami?

Przede wszystkim organizowaniem budżetu na starty, bo ten proces trwa wiecznie !!! Ponadto sporo szkolę młodszych zawodników, prowadzę Klub Sportowy no i oczywiście cały czas trenuję.

Czego życzyć Ci w sezonie 2019?

Połamania kół :))) 

 








Do Góry