Rally di Roma Capitale 2019: Basso najlepszy w generalce, Poloński w ERC2!
Rally di Roma Capitale 2019 (OS 4-6)- Basso na prowadzeniu, Habaj poza trasą
Gryazin na prowadzeniu, Łukasz Habaj tuż za podium po odcinku kwalifikacyjnym Rally di Roma Capitale
Wypadek podczas Eifel Rallye Festival 2019
„Będzie długo, długo nic, a później ja” – Sebastian Luty zawodnik w szybkim wózku
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Kartka z kalendarza

Gilles Panizzi kończy dziś pięćdziesiątkę

Francuski król asfaltów świętuje dziś 50. urodziny. Swoją przygodę z rajdami zaczął od Opla Manta GTE w 1987 roku. Od 1988 w prawie całej rajdowej karierze towarzyszył mu jego brat Hervé, oczywiście na fotelu pilota. Pierwsze sukcesy pojawiły się dość szybko, bo dwa lata po pierwszym starcie został okrzyknięty debiutantem roku 1989.

W latach ’90 uczestniczył przede wszystkim w eliminacjach zaliczanych do Mistrzostw Francji i Mistrzostw Europy. W 1996 roku został Mistrzem swojego kraju pokonując w łącznej klasyfikacji Philippa Bugalskiego i Françoisa Delecour. Wygrał sześć rund Mistrzostw Francji oraz dwie w Mistrzostwach Europy. Kolejny rok to obrona tytułu mistrza i debiut na trasach WRC. Panizzi wystartował w Rajdzie Katalonii, kończąc go na rewelacyjnym trzecim miejscu. Oba sezony przejechał za kierownicą Peugeota 306 Maxi.

Rok 1998 to przełom w karierze. Wziął udział w sześciu eliminacjach zaliczanych do WRC, co w klasyfikacji generalnej pozwoliło zająć mu 12. lokatę. Następny sezon (1999) był głównie sezonem testów dla francuskich braci. Przygotowywali oni, wraz z fabrycznym zespołem, Peugeota 206 WRC. Debiut zaliczyli na asfalcie w Korsyce. Rajdu nie ukończyli z powodu awarii samochodu. Dopiero w Rajdzie San Remo pokazali swój potencjał, zajmując drugie miejsce.

Niestety, Gilles Panizzi wraz z Hervé w Peugeocie odnosili tylko pojedyncze zwycięstwa, co nie pozwoliło nawet na zajęcie miejsca w TOP5 na koniec sezonu. Jeżdżąc w zespole Peugeota duet wygrał siedem rajdów (1999-2003) i nigdy nie wystartował w pełnym cyklu WRC.

W 2004 roku, Gilles wraz z bratem zmienili francuski zespół na Mitsubishi, gdyż w Peugeocie zabrakło dla nich miejsca. W zespole spod znaku trzech diamentów Panizzi nie odniósł ani jednej wygranej. W teamie Mitsubishi jeździł dwa sezony, które okazały się ostatnimi w Mistrzostwach Świata.

4db1b653520b5_zoomOd 2006 roku Panizzi startował w pojedynczych rundach WRC oraz IRC, a jego brat i stały pilot, został zastąpiony przez Freddiego Delorme i dobrze znanego w Polsce Xaviera Panseri.

Łącznie wziął udział w 124 rajdach – 71 startów w WRC, w tym tylko 7 zwycięstw i aż 22 nieukończone rajdy. W Mistrzostwach Europy wystartował 25 razy, odniósł 4 zwycięstwa. W rundach zaliczanych do IRC jechał tylko 3-krotnie, bez zwycięstwa. Warto jednak dodać, że wszystkie zwycięstwa odniósł na asfalcie, ale mimo to ani razy nie stanął na najwyższym miejscu podium w Monte-Carlo, które było jego istotnie domową rundą.

Kibice na całym świecie wspominają go jako mistrza tejże właśnie nawierzchni oraz będą pamiętać słynną beczkę wykonaną na Rajdzie Katalonii w 2002 roku na 15. odcinku specjalnym – Viladrau. Oczywiście rajd wygrał ze sporą przewagą. Życzymy 100 lat, Gilles!








Do Góry