Rajd Sardynii 2019: drugie miejsce Kajetanowicza i Szczepaniaka w WRC 2!
Michał Rokita i Wojciech Habuda wygrywają 50. Rajd Festiwalowy 2019
3. runda Tarmac Masters pod znakiem zmiennej pogody i trudnych odcinków specjalnych – podsumowanie
Arkadiusz Lechoszest i Krzysztof Pietruszka stawiają na dobrą zabawę w 50. Rajdzie Festiwalowym
Rajd Sardynii 2019: Sebastien Ogier liderem z niewielką przewagą
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Rallycross

Druga wygrana Ekströma

Po emocjach w Barcelonie nadszedł czas na starcie w Portugalii, która okazała się pechowa dla Solberga i Bakkeruda. Koło fortuny po raz kolejny sprzyjało Mattiasowi Ekströmowi.

Tor Montalegre nie należy do najłatwiejszych w kalendarzu. Szczególnie, kiedy jest sucho część szutrowa obiektu daje się kierowcom mocno we znaki, ponieważ pył wzbijany przez ekstremalnie mocne samochody Supercars znacząco ogranicza widoczność w tej technicznej sekcji toru. Do tego niewielkie kamienie, mogą doprowadzić do uszkodzenia opony. Dla Bakkeruda i Solberga, te dwa czynniki miały kluczowe znaczenie dla ostatecznej klęski. 

Przez wszystkie cztery kwalifikacje bardzo dobrze radzili sobie kierowcy Volkswagena Polo. Petter Solberg i Johan Kristoffersson wymieniali się najlepszymi czasami w Q1, Q2 i Q3. Pewnym zaskoczeniem może być postawa kierowców ekipy Hoonigan Racing Division. Andreas Bakkerud zaprezentował drzemiący w Fordzie Focusie RX potencjał, lecz w Q1 nie przejechał obowiązkowego Joker lap, przez co otrzymał karę czasową, która zepchnęła go daleko w klasyfikacji zawodów.

Kiedy PSRX Volkswagen Sweden dominował w najszybszych przejazdach, Mattias Ekström wspólnie z kolegami sumiennie wykonywali założenia pozwalające dojść możliwie najdalej. Andreas Bakkerud jechał w każdym wyścigu kwalifikacyjnym niemal wszystko co potrafił, wyciskając z samochodu i siebie kres możliwości. Tak heroiczna walka przyniosła określone owoce. Zwycięstwo w pierwszym wyścigu Q3, oraz najlepszy czas ze wszystkich w Q4. W tym czasie nie zabrakło także dramatów i trudnych do zrozumienia zwrotów akcji.

W piątym wyścigu trzeciej części kwalifikacji Kristoffersson pewnie prowadził nad całą stawką. Popełnił jednak błąd, ponieważ nie przejechał regulaminowego Joker Lap. Jednak to nie koniec emocji. Na jednym z prawych zakrętów, tuż po wjeździe na szutrowy sektor Montalegre Sebastien Loeb zderzył się z Erikssonem. Wspólnie zatrzymali się, aby ponownie, przy pomocy cofania, włączyć się do rywalizacji.

Tuż przed półfinałami w Q4 nastąpiło pełno zwrotów akcji. Na początku Guy Wilks nie wykorzystał niemal idealnej okazji do wypracowania znaczącej przewagi nad konkurentami w trzecim wyścigu, kiedy wszyscy wjechali w Joker Lap, a znajdujący się na ostatnim miejscu Wilks także, choć przejazd poza tym fragmentem toru byłby wskazany z punktu widzenia strategii na każdy wyścig.  Czwarty wyścig pokazał, że Ford Focus jest konkurencyjnym samochodem, ponieważ Bakkerud z Blockiem znaleźli się w półfinale, dzięki miejscu na podium w tym starciu.

Walka w pierwszym półfinale była przedsmakiem tego, co wydarzy się w dalszej części rundy w Portugalii. Solberg, Kristoffersson i Nittis, tak wyglądało podium półfinału numer jeden. Kolejne zmagania były pełne dramaturgii. Bakkerud liczył na „rallycrossowe niebo” mając realną szansę na miejsce finale po tym, jak błąd na początku zawodów zdawał się przekreślać jego szansę na dobry wynik. Niestety, kurz i prawdopodobnie wielka chęć rywalizacji Baumannisa z Bakkerudem doprowadziła do kontaktu pomiędzy tymi zawodnikami. Doszło do uszkodzenia zawieszenia w dwóch samochodach, Andreas zmuszony został do zatrzymania, natomiast, jego konkurent postanowił jechać dalej. Dojechał jako ostatni. Pierwsza trójka należała do Ekströma w Audi, Loeba w Peugeocie i Hansena w bliźniaczej maszynie.

Finał był wielką niewiadomą, ponieważ spotkali się sami najmocniejsi zawodnicy (z wyjątkiem Bakkeruda), którzy prezentowali równą i szybką jazdę przez całe zawody. Po starcie wysokie tempo narzucił Solberg, reszta zawodników starała się dotrzymać mu kroku. Ubiegłorocznego zwycięzce dopadł pech. Przebił lewą tylną oponę i odpadł z walki o najwyższe lokaty. Miejsca na podium rozgrywały się pomiędzy Kristofferssonem, Loebem i Ekströmem. Mattias po bardzo dobrze rozegranej jeździe w Joker Lap, był liderem, jednak do ostatnich metrów napierał na niego Loeb. Dosłownie znajdował się na prawych drzwiach Audi S1 rywala. Zachowanie zasad fair play nie pozwoliło 9-krotnemu mistrzowi świata w rajdach wypchnąć kolegi z toru jazdy, dlatego finał portugalskiej rundy wyglądał tak:

  1. Mattias Ekström (S) Audi S1 3.59,345
  2. Sébastien Loeb (F) Peugeot 208 +0,567
  3. Johan Kristoffersson (S) Volkswagen Polo +0,909
  4. Timmy Hansen (S) Peugeot 208 +1,729
  5. Reinis Nitišs (LV) Audi S1 +2,590
  6. Petter Solberg (N) Volkswagen Polo +31,142








Do Góry