Jan Kopecky i Pavel Dresler wygrywają Rajd Barum 2019!
Kajetanowicz pojedzie Volkswagenem Polo GTI R5 w Rajdzie Niemiec 2019
Aleksiej Łukaniuk nie zamierza wygrać Rajdu Barum za wszelką cenę
Hayden Paddon rozmawia z M-Sportem o przyszłości w WRC
Marcin Wrona debiutuje w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Bez kategorii

Dobre tempo Sylwestra Płachytki i Jacka Nowaczewskiego w Rajdzie Nadwiślańskim

W Rajdzie Nadwiślańskim, będącym dla Sylwestra Płachytki i Jacka Nowaczewskiego drugim startem Fordem Fiestą R5 w Rajdowych Samochodowych Mistrzostwach Polski, zawodnicy utrzymywali bardzo dobre tempo. Podobnie jak w Rajdzie Świdnickim, regularnie notowali czasy w czołowej piątce, lecz na końcowym na wyniku zaważyły problemy techniczne.

Rywalizacja w Rajdzie Nadwiślańskim zapowiadała się na bardzo zaciętą już od pierwszego odcinka specjalnego. Sylwester Płachytka i Jacek Nowaczewski zanotowali na nim czwarty czas, jednak różnice były sekundowe. Niestety już na kolejnej próbie załoga – wspierana przez Poliamid Plastics, eSky, Michelin, Rallytechnology, Fuchs, Auto Moto Klub Kłodzko i Events Control – musiała się zatrzymać po problemach z samochodem. Strata czasowa przekroczyła 11 minut, co przekreśliło szansę na wyrównanie czy nawet poprawienie wyniku z Rajdu Świdnickiego. Zawodnicy kontynuowali jednak walkę i na każdym z kolejnych odcinków specjalnych finiszowali w TOP5, a na kończącym zawody Power Stage zanotowali piąty rezultat, dzięki czemu zdobyli bonusowy punkt w klasyfikacji generalnej.

Sylwester Płachytka: Jesteśmy na mecie i to dla nas najważniejsze. Trasy wokół Puław są naprawdę niewiarygodnie śliskie, więc dobór opon i utrzymanie się na drodze stanowiły spore wyzwanie. Postawiliśmy na bezpieczny setup i miękkie opony, dzięki czemu praktycznie cały rajd przejechaliśmy czysto. Gdyby nie awaria, była szansa na czwarte miejsce, także udało się znaleźć fajne tempo. Chłopaki z przodu jednak bardzo mocno cisną, to widać i czuć, zatem jeszcze sporo pracy przed nami.  

Jacek NowaczewskiWyjeżdżamy z Puław z mieszanymi uczuciami, bo awaria na drugim odcinku pogrzebała szansę na dobry wynik, ale czasy na pozostałych próbach pozwalają z optymizmem patrzeć na dalszą część sezonu. Dziękujemy za świetny doping – zarówno wszystkim obecnym przy oesach, jak i śledzącym rajd online!

Fot. Tomasz Kaliński








Do Góry