Kategoria: RSMP, Wywiady

Christophe Note: Rzeszowski jako prezent ślubny (wywiad)

Zapewne wielu z Was przykuło wzrok na widok nieco egzotycznego dla nas nazwiska, które pojawiło się na liście zgłoszeń Rajdu Rzeszowskiego. Christophe Note, bo o nim mowa, rywalizować będzie z Grzegorzem Dachowskim w Peugeocie 208 R2. Jeszcze ciekawiej zrobiło się, gdy duet opublikował on-board z testów, na których zobaczyliśmy opis załogi – polsko-francusko-angielski. Nam nie pozostało już nic więcej jak tylko znaleźć naszego ciekawego gościa i zapytać go o szczegóły tej wielkiej, jak się okazuje, przygody!

Christophe Note – Francuz, który mówi po polsku, a w dodatku używa niezwykle skomplikowanego (na pierwszy rzut oka!) opisu. Czy możesz zdradzić trochę z Twojej historii – skąd jak to się stało, że dotarłeś do Polski?
– Pierwszy raz przyjechałem do Polski w 2006 roku, a dokładniej do Krakowa, na sześć miesięcy wymiany Erasmus. Wtedy właśnie poznałem Magdę – teraz moją żonę (wtedy jeszcze nie wiedziałem, że tak to się skończy ;)). Wróciłem do Polski w kwietniu 2009 roku z zamiarem zostania na dłużej, dopiero jak zacząłem pracować w Polsce, nauczyłem się języka, co nie było łatwe. 🙂 W 2011 roku zdecydowaliśmy się z Magdą przeprowadzić do mojego rodzinnego miasta – Marsylii, gdzie mieszkamy do do dzisiaj.

36 (3)Jak rozpocząłeś swoją przygodę z rajdami?
– Rajdy to moja pasja odkąd skończyłem 12 lat. Nikt w rodzinie nie był związany z tym sportem, ale to właśnie podczas rodzinnych wakacji na Korsyce („wyspie rajdowej” :)) pierwszy raz, najpierw usłyszałem dźwięk, który mnie zainteresował, a potem zobaczyłem samochód rajdowy, ot tak, po prostu, na ulicy. Od tej pory, po powrocie do domu zacząłem kupować rajdowe magazyny i męczyć mojego tatę, żeby mnie zawoził na rajdy – jeszcze wtedy jako kibica. We Francji mamy to szczęście, że można być pilotem od 16 roku życia. To jeszcze były czasy bez internetu, kiedy zobaczyłem ogłoszenie w magazynie rajdowym, że ktoś szuka pilota – więc nie wahałem się ani chwili i odpowiedziałem. Tak właśnie zrobiłem swój pierwszy rajd w 2002 roku.

– Bycie pilotem to było chyba najlepsze przygotowanie do zostania kierowcą rajdowym – co zawsze było moim marzeniem. W 2004 roku zakwalifikowałem się do krajowego finału Rajdu Młodych Peugeot (zwycięzcami tego rajdu byli na przykład Bryan Bouffier i Sebastien Ogier), ale niestety nie wygrałem. Wygrał Jeremi Ancian i właśnie z nim zrobiłem cały sezon 2005 w Pucharze Peugeota 206, jako pilot.

– W 2006 roku, jak wspomniałem wcześniej, wyjechałam na studia do Polski i niestety musiałem odłożyć rajdy na później.

2015-08-01 16.15.51Do tej pory startowałeś w rajdach m.in. za kierownicą Clio S1600 czy Clio R3. Co to były za starty? Który sukces uważasz za największy?
– Od naszego powrotu do Francji w 2011 roku, mam trochę więcej czasu i możliwości, aby kontynuować moją pasję jako pilot, ale też próbuję przejechać 1-2 rajdy rocznie, za kierownicą. Oczywiście chciałbym jeździć więcej, ale jak każdy wie, rajdy to drogie hobby, a moje możliwości finansowe pozwalają mi w tym momencie na tyle. Od 2013 roku, uczestniczę w każdej edycji Rajdu de la Sainte Baume koło Marsylii, i za każdym razem staram się jechać „lepszym” samochodem. Na początku to był Peugeot 208, w 2014 roku Renault Clio R3, w a tym roku Renault Clio S1600.

– Sukces to pojęcie względne. Jest wiele rzeczy które dają mi satysfakcję i mogę powiedzieć, że miałem wiele osobistych sukcesów. Jednym z nich był mój pierwszy start w rajdzie, Rajd Terre de Provence – była to nawierzchnia szutrowa, w Peugeot 205. Potem w 2012, 7. miejsce w klasyfikacji generalnej na Rajdzie Terre Ouest Provence w Saxo T4 (napęd na 4 koła), 2013 pierwsze zwycięstwo w grupie R w Rajdzie de la Sainte Baume – jechałem wtedy w nowiutkim Peugeot 208. W tym roku zdecydowałem się na fabryczny samochód Renault – Clio 1600 – co zawsze było moim marzeniem, magiczny samochód, chyba najlepszy, jakim miałem okazję startować do tej pory.

Skąd pomysł aby wystartować w Rajdzie Rzeszowskim?
– Moja żona Magda pochodzi ze Stalowej Woli, kiedy mieszkaliśmy w Polsce widzieliśmy edycję Rajdu w 2009 i 2010 roku. Pobraliśmy się w tym roku i pomyślałem, że to dobra okazja, aby przejechać rajd w jej rodzinnych stronach – taki „prezent ślubny”. 🙂

– Szukałem samochodu do wynajęcia i trafiłem na Rallytechnology – jedną z najlepszych ekip w Polsce.

Twoim pilotem będzie Grzegorz Dachowski, a opis składa się z języka polskiego, francuskiego i angielskiego… możesz powiedzieć coś więcej na ten temat?
– Na początku miał mi towarzyszyć Xavier Panseri, z którym znamy się dobrze od ok. 2009, jako francuzi mieszkający w Polsce. 🙂 Ostatecznie Xavier nie może jechać ze względów profesjonalnych, więc polecono mi Grzegorza. Zadzwoniłem do niego, dogadywaliśmy się dobrze, on się zgodził i tak się zaczęło. Tydzień przed rajdem, w sobotę, spotkaliśmy się po raz pierwszy, na testach. Szukaliśmy najlepszego rozwiązania, Grzegorz jest na szczęście wszechstronny i nie były problemem francuskie i angielskie słowa. Po polsku opisujemy odległości i kąty zakrętów, kierunki po francusku i resztę opisu według mojej znajomości polskiego. 🙂

Czy Rzeszowski jest jednorazowym startem w Polsce?
– Mam nadzieję, że nie ostatnim! Ale w tym sezonie niestety tak. Korzystając z okazji, chciałbym podziękować mojej żonie i jej rodzinie, którzy mnie wspierają. 🙂 Mojemu pilotowi Grzegorzowi – bo będąc sam pilotem, wiem, że nie jest to takie proste zmienić cały system z rajdu na rajd. Ekipie Rallytechnology, która pomaga mi spełnić moje marzenie. Stronie Rajdy24.pl za wywiad 🙂

– Chciałbym także prosić kibiców, fotografów, pasjonatów o zdjęcia i filmy! Będę bardzo wdzięczny! 🙂

komentarzy







Serwis tworzy grupa pasjonatów, dla których rajdy samochodowe są czymś więcej niż tylko sportem.

Zgodnie z nazwą Rajdy24, relacjonujemy życie rajdowego świata 24 godziny na dobę.

Nasi partnerzy

Dołącz do nas!

Copyright © Rajdy24.pl (2014 - 2016). Właścicielem serwisu jest firma GB Promotion

To Top