Rally di Roma Capitale 2019: Basso najlepszy w generalce, Poloński w ERC2!
Rally di Roma Capitale 2019 (OS 4-6)- Basso na prowadzeniu, Habaj poza trasą
Gryazin na prowadzeniu, Łukasz Habaj tuż za podium po odcinku kwalifikacyjnym Rally di Roma Capitale
Wypadek podczas Eifel Rallye Festival 2019
„Będzie długo, długo nic, a później ja” – Sebastian Luty zawodnik w szybkim wózku
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Super Rally, Terenowe

Baja Carpathia: zawodnicy Bernat Sport dominowali na podium

Zawodnicy Bernat Sport Super Rally wywalczyli czołowe lokaty podczas Pierwszej Rundy Mistrzostw Europy FIM 2015 i Pucharu Polski w Rajdach Baja. Arkadiusz Bernat został liderem klasyfikacji generalnej Quadów ME FIM i liderem klasy Q1 (quady o poj. do 450 cm3) a drugie miejsce w tej kategorii zdobył Adrian Bernat. Jarosław Kalinowski wygrał klasę Q2 ME FIM (quady pow. 450 cm3) oraz zajął pozycję wice lidera klasyfikacji generalnej Quadów ME FIM. Na piątym miejscu w generalce quadów sklasyfikowano Adriana Bernata.

Puchar Polski w Rajdach Baja rozpoczęła runda w Drawsku Pomorskim a Baja Carpathia stanowiła drugie starcie. Tu Kierowcy Bernat Sport również zajęli miejsca na podium. Rundę wygrał Jarosław Kalinowski KTM 525 a trzeci stopień podium wywalczył Arkadiusz Bernat Can Am DS. 450. Również DS-em 450 rywalizował Adrian Bernat, który zajął 6 miejsce. W regulamin Pucharu Polski w Rajdach Baja Quadów rozróżnia jedynie rodzaj napędu 2×4 i 4×4 bez podziału na pojemności.

Wypowiedzi zawodników Bernat Sport Super Rally po Baja Carpathia – Stalowa Wola 2015

Jarosław Kalinowski Jestem bardzo zadowolony. Postawiłem sobie wysoko porzeczkę i udało się. Wygrałem klasyfikację quadów Q2 w ME FIM a w klasyfikacji generalnej zająłem drugie miejsce za kolegą z naszego zespołu. Wynik całego teamu i indywidualnie rezultaty Arkadiusza i Adriana dopełniają szczęścia.

– Dziękuję całemu zespołowi, który każdy start traktuje profesjonalnie i tworzy niepowtarzalny, bardzo pozytywny klimat przez cały rajdowy weekend. Cieszę się, że udało się nam osiągnąć taki rezultat na rajdzie Baja Carpathia. Jest to jeden z trudniejszych rajdów w całym cyklu zaraz po Baja Aragon. Rozjeżdżony piach, głębokie koleiny i doły a dodatkowo w lasach wystające korzenie. Nie można sobie pozwolić na chwilę dekoncentracji. Jechałem swoim tempem, skupiony aby nie popełnić błędów. W niedzielę na czwartym oesie, po starcie złapałem gumę. Prawie cały odcinek goniłem na kapciu ale opłacało się. Niewiele straciłem jak na taki defekt. Kosztowało mnie to jednak znacznie więcej siły i przed piątym osesem byłem już dość mocno zmęczony. Dobrze, że był nieco krótszy.

– Wracam do Sztokholmu a za niecałe dwa tygodnie będziemy walczyć w nowym rajdzie na Węgrzech ale z odcinkami umieszczonymi także w Austrii. Mam nadzieję, że powalczymy i powtórzymy wynik.

Arek Bernat: Rozpiera mnie radość! Jestem liderem klasyfikacji generalnej quadów w ME FIM i liderem w klasie Q1. Bardzo chciałem zająć miejsce na podium Baja Carpathia w rywalizacji Mistrzostw Europy. Podobnie jak w ubiegłym sezonie startowałem quadem napędzanym na jedną oś – Can Am DS 450 w klasie Q1. W ME jest podział na klasy Q1 do 450 cm3 i Q2 powyżej 450 cm3 oraz liczona jest Klasyfikacja Generalna. Udało się też ją wygrać i po pierwszym starciu jestem liderem. To bardzo budujące. Na początku sezonu taki wynik daje pewien komfort ale i motywuje mnie do intensywnej pracy aby go utrzymać. Runda w Stalowej Woli była też próbą nowego silnika, z którego jestem bardzo zadowolony.

– Trasa na poligonie w Nowej Dębie była trudniejsza technicznie niż w Drawsku. W szczególności dały się we znaki głębokie koleiny, które powstały w piaszczystym podłożu. Wystawały korzenie i mocno szarpało kierownicą. Ustrzegłem się przygód na oesach chociaż tak jak wszyscy w stawce pomyliłem trasę pierwszego niedzielnego odcinka. Ewidentnie był to fragment trasy nie najlepiej oznakowany. Wszyscy ominęliśmy prawie 20 km! Posypały się kary – jednakowe dla każdego ale nie miało wpływu na wyniki końcowe rajdu. Teraz już myślę o przygotowaniu do drugiej rundy ME.

Adrian Bernat: Dla całego naszego zespołu to był bardzo udany weekend. Wspaniałe wyniki indywidualne Jarka Kalinowskiego, Arka i mój pozwoliły nam odebrać puchar za pierwsze miejsce w klasyfikacji sponsorskiej! Wywalczyłem drugie miejsce w ME FIM w klasie Q1, w klasyfikacji generalnej jestem piąty a w Pucharze Polski w Rajdach Baja znalazłem się na szóstym miejscu. Podczas dekoracji na podium robiło się żółto niebiesko – tak jak lubię i mam nadzieję, że nasze trio będzie powtarzać takie wyniki w tym sezonie także podczas rywalizacji w Pucharze Świata. Póki co mamy liderów w Mistrzostwach Europy FIM i kolejny raz zajęliśmy czołowe lokaty w Pucharze Polski w Rajdach Baja. Dziękuję wszystkim członkom naszego zespołu za kawał dobrej pracy. W dobrych humorach opuszczamy Stalową Wolę i trudne, wymagające trasy poligonu Nowa Dęba. Przed nami za niecałe dwa tygodnie węgierska runda więc na odpoczynek prawie nie mamy czasu.








Do Góry