Arkadiusz Lechoszest gotowy do startu Rallysprint Kopna 2019
Mam bardzo duży niedosyt – Beata Borowicz po pierwszej rundzie MPRC 2019
Platinum 3. Rajd Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 2019 – siódme miejsce w klasie 1 duetu Wrona / Browiński
Oponeo Mistrzostwa Polski Rallycross 2019 – niespodziewany triumf Cywińskiego, ostre starcie Kuchara i Gagackiego
Dariusz Poloński – “Abarth to bardzo szybki i wymagający samochód. Mamy nadzieję na dobre wyniki i dobrą zabawę!” – wywiad
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: RO, KJS

Arkadiusz Lechoszest i Marcin Szeja zadowoleni ze startu w Platinum 3. Rajdzie Memoriał Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza 2019

Inauguracja sezonu w wyjątkowej imprezie, gdzie mamy atmosferę święta motorsportu, a wynik ma nieco mniejsze znaczenie jest zawsze miłą odskocznią od walki na ułamki sekund. Arkadiusz Lechoszest z Marcinem Szeją zaprezentowali legendarną Skodę Fabię S2000 pośród innych ikon rajdów samochodowych.

Celem w Memoriale Janusza Kuliga i Mariana Bublewicza było przede wszystkim sprawdzenie samochodu przed zasadniczym sezonem. Możliwość wzięcia udziału w zawodach, które mają piękną tradycję i są chwilą upamiętnienia dwóch legendarnych kierowców, to pewien przywilej. Skoda Fabia S2000 ze względu na swoją charakterystykę różni się od samochodów klasy R5, ale nadal może walczyć o czołowe lokaty.Wysokoobrotowy silnik, sekwencyjna skrzynia biegów i agresywna linia nadwozia, są gratką dla fanów rajdów. Niestety w tej radosnej atmosferze pojawiła się odrobina rozczarowania. Awaria samochodu zmusiła załogę do wcześniejszego zakończenia zmagań.

“Z każdym przejechanym metrem w Skodzie Fabii S2000 czułem, że to był dobry wybór. Głośna, nadal bardzo szybka konstrukcja, która przyciąga uwagę kibiców i daje mnóstwo frajdy z jazdy. Tego potrzebują rajdy! Niestety mieliśmy awarię, żeby nie ponosić zbędnego ryzyka, zdecydowaliśmy się wycofać z rywalizacji.  Wrócimy silniejsi i damy jeszcze sporo radości na odcinkach” – mówił Arkadiusz Lechoszest.

“Jazda w takim samochodzie, to zawsze wyjątkowe wydarzenie. Pilot skoncentrowany jest na tym, co ma w notatkach, pilnuje innych spraw organizacyjnych w czasie rajdu. Mimo tego odczuwa podobne emocje jak kierowca. Też jesteśmy fanami motoryzacji i możliwość jazdy takimi potworami to dla nas duża radość. Cieszę się, że Arkadiusz zaproponował mi ten start!” – podsumowuje Marcin Szeja.








Do Góry