„Będzie długo, długo nic, a później ja” – Sebastian Luty zawodnik w szybkim wózku
RaceForce 1 – nowy projekt w polskim motorsporcie
Ott Tänak zdominował Rajd Estonii!
Rajd Elektrenai 2019: Duet Mikołaj Marczyk / Szymon Gospodarczyk najszybszy z Polaków
Kacper Wróblewski chce wykorzystać doświadczenie z Rajdu Polski na Litwie
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: RO, KJS

Arkadiusz Lechoszest i Krzysztof Pietruszka stawiają na dobrą zabawę w 50. Rajdzie Festiwalowym

Arkadiusz Lechoszest i Krzysztof Pietruszka wystartują w jubileuszowym 50. Rajdzie Festiwalowym w Opolu. Kolejna runda Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska zapowiada się emocjonująco, także dla załóg rywalizujących w klasie Gość.

Arkadiusz Lechoszest po udanym występie w Rajdzie Ziemi Głubczyckiej tym razem zmierzy się na trasach w okolicach Opola. 50. Rajd Festiwalowy jest wyjątkowym wydarzeniem nie tylko ze względu na swoją długą tradycję. W tegorocznej edycji do miasta słynącego z festiwalu muzycznego przybędzie wiele znanych załóg, które zaprezentują swoje umiejętności na sześciu odcinkach specjalnych.

Arkadiusz Lechoszest z Krzysztofem Pietruszką pojadą w klasie Gość, w której zobaczymy między innymi Rajdowego Mistrza Polski – Wojciecha “Siemanko” Chuchałę. Plan na tę imprezę zakłada dobrą zabawę dla załogi i dla kibiców. Skoda Fabia S2000 będzie jednym z ciekawszych samochodów w stawce i z pewnością zwróci uwagę kibiców rajdów samochodowych. Start 50. Rajdu Festiwalowego już w najbliższy weekend 15-16 czerwca w Opolu!

Arkadiusz Lechoszest: „Występ wśród tak wspaniałej publiczności to zaszczyt. Każdy nasz start w tym roku ma wyjątkowe okoliczności. Tym razem jedziemy w jubileuszowym 50. Rajdzie Festiwalowym. Rywalizujemy w klasie Gość, w której jedzie wielu szybkich i utalentowanych kierowców. Wspólnie z Krzysztofem postaram się nawiązać z nimi walkę. Naszym podstawowym celem jest dobra zabawa. Pojedziemy na miarę swoich możliwości i zobaczymy na jaki rezultat to pozwoli.”

Krzysztof Pietruszka:Arek wybiera naprawdę interesujące rajdy. Każdy z nich ma swój klimat. Całkiem spora liczba kilometrów zastępuje nam testy, które nigdy nie są tak miarodajne,jak rywalizacja w prawdziwym rajdzie. Jazda samochodem klasy S2000 to wielka przyjemność. Jako pilot koncentruje się przede wszystkim na właściwym podawaniu komend, ale w serwisie, czy na dojazdówkach czuje wsparcie od kibiców. To motywuje do walki, dawania z siebie jeszcze więcej. Z każdym kolejnym startem Arek coraz lepiej odnajduje się w samochodzie, a to powinno zaprocentować coraz lepszym tempem.”

Fot. Jakub Rozmus Photography








Do Góry