Rally di Roma Capitale 2019 (OS 4-6)- Basso na prowadzeniu, Habaj poza trasą
Gryazin na prowadzeniu, Łukasz Habaj tuż za podium po odcinku kwalifikacyjnym Rally di Roma Capitale
Wypadek podczas Eifel Rallye Festival 2019
„Będzie długo, długo nic, a później ja” – Sebastian Luty zawodnik w szybkim wózku
RaceForce 1 – nowy projekt w polskim motorsporcie
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Różne

45. Bieszczadzki Wyścig Górski 2019 – Konrad Biela debiutuje w Mitsubishi Lancerze Evo X

Początek sezonu zawsze obfituje w niespodzianki, na temat jakie samochody i nowe wyzwania wybiorą  poszczególni kierowcy na najbliższy rok. Kibiców z pewnością ucieszy informacja, że do poważnych zmian doszło w zespole Konrada Bieli.

Zeszłoroczny Mistrz Polski kalsy E1-2000 po wywalczeniu wielu tytułów i zwycięstw w samochodach z napędem na przednią oś, od 45. Bieszczadzkiego Wyścigu Górskiego (10-12 maja 2019) dołącza do Grupy N i klasy N-3000. Jego wyścigową bronią w GSMP 2019 będzie czteronapędowy Mitsubishi Lancer Evolution X. Tym samym, po trzech sezonach spędzonych w różnych modelach Renault Clio, w ten weekend stanie przed największym sportowym wyzwaniem. Od strony technicznej będzie go w tym wspierać ekipa AMS Stopka Race & Rally Car Service.

 

Konrad Biela: „Rozpoczynamy nowy rozdział. Tak się złożyło, że to właśnie czwarty pełny sezon Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski przyniósł przesiadkę do samochodów 4WD. Przeżyliśmy wspólnie wiele wspaniałych momentów przez te lata startów „ośką”, za które po raz kolejnym mam okazję Wam wszystkim podziękować, ale dzięki zaufaniu naszych partnerów możemy zrobić ważny krok do przodu. Jestem bardzo podekscytowany perspektywą startów w Lancerze, ale doskonale wiem, że czeka też nas ogrom pracy. Mocniejszy, ale też znacznie cięższy samochód, diametralnie różne prowadzenie, inne rozłożenie masy i hamulce sprawiają, że tak naprawdę na nową będę musiał się uczyć tras i punktów hamowania. Trzeba jak najszybciej oduczyć się stylu jazdy Clio i zmienić przyzwyczajenia. Sobotnie podjazdy treningowe będą pierwszymi pokonywanymi „na ostro” więc czasu, żeby się przygotować do walki nie będzie za wiele, ale podejmujemy to wyzwanie i z AMS Stopka mocno bierzemy się do pracy. Cel to z każdym podjazdem podkręcać tempo i poprawiać czasy. Zawsze lubiłem jeździć w deszczu, ale przyznam, że jak w sobotę będzie sucho to będzie duże ułatwienie. Obiecuje Wam, że na pewno będziemy walczyć i mocno liczymy z całym zespołem na Wasz doping!”








Do Góry