Kategoria: RO, KJS

44. Rajd Cieszyńska Barbórka – blisko sto załóg zgłoszonych do finału sezonu

To już 44. edycja Rajdu Cieszyńska Barbórka, który przez lata zdążył zaskarbić sobie ogromne uznanie zawodników oraz kibiców. W poprzednich edycjach imprezy mieliśmy okazje podziwiać najznamienitszych polskich rajdowców, którzy albo szlifowali tutaj swoje umiejętności i później osiągali liczne sukcesy, albo też wracali w dawne strony, aby odwdzięczyć się kibicom i zaprezentować w akcji topowe rajdowe maszyny. Na liście zwycięzców „Cieszynki” znajdziemy m.in. Kajetana Kajetanowicza, Leszka Kuzaja, Roberta Gryczyńskiego, czy też Tomasza Kuchara.

W sezonie 2018 aż 95 załóg powalczy o dopisanie swoich nazwisk do tej listy. Zgłoszenia przesłali m.in. Szymon Żarłok (Honda Civic), który będzie bronił drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Śląska. Zwycięzcę Rajdu Ziemi Bocheńskiej czeka jednak niełatwe zadanie, gdyż wśród jego rywali znajdziemy chociażby Gracjana Grelę (również Honda Civic), czyli zeszłorocznego zwycięzcę RSMŚl, który po kilkumiesięcznej przerwie wraca na odcinki, tworząc załogę wraz z Agnieszką Załęcką. Nie zabraknie również załogi, która obecnie plasuje się na trzecim miejscu w tabeli – Dominika Cholewy i Marcina Roika (Renault Clio), czy też zdobywców tegorocznego Pucharu Peugeota i Citroena, czyli Łukasza Goduli i Daniela Nowaka, którzy przesiadają się do Hondy Civic, by walczyć o podium w generalce mistrzostw. Łącznie na trasie zobaczymy 13 załóg w klasie RO 2 (samochody z silnikami o pojemności od 1400 do 1600 cm3) oraz dziewięć w RO 1 (od 1600 do 2000 cm3). Stawkę uzupełni osiem załóg walczących w ramach Pucharu Peugeota i Citroena, a także cztery załogi zgłoszone w RO Open N, pięć w RO Open 2WD, dwie w RO R orz trzy w PCR.

W klasie Gość zobaczymy aż 21 duetów, z czego trzy to zawodnicy z Czech. Oprócz nich na trasie ponownie pojawią się również Sławomir Strychalski ze swoim widowiskowym Nissanem 350Z, mistrz Śląska z sezonu 2016 Tomasz Sztwiertnia (Ford Fiesta R2), znany z występów w RSMP Jacek Jurecki (Peugeot 208 R2) czy też Jerzy Smagała (Honda Civic) oraz Marek Gaciarz (Toyota Celica GT4), których w tym roku mogliśmy oglądać w rundach Motul Historycznych Rajdowych Samochodowych Mistrzostw Polski. Warto również dodać, że w Citroenie C2 R2 Max zobaczymy Kamilla Hellera. Zeszłoroczny rajdowy mistrz Polski będzie tym razem pilotował Damiana Wawrzyczka.

44. edycja Rajdu Cieszyńska Barbórka rozpocznie się w piątek 23 listopada o godzinie 19:20, kiedy zawodnicy pojawią się na Zamku w Cieszynie podczas ceremonii startu, a kilka minut później wezmą udział w prologu wytyczonym na terenie Browaru Zamkowego i ulicach miasta. Automobilklub Cieszyński przygotował trasę tak, aby z jednego z punktów kibica, zlokalizowanego przy ulicy Dojazdowej, można było zobaczyć zjazd serpentynami z terenu zamku i browaru, a także widowiskowe ewolucje wokół beczek na pobliskim parkingu. W sobotę, 24 listopada rywalizacja przeniesie się na cenione przez zawodników odcinki w Ustroniu i miejscowościach Górki Wielkie, Kiczyce oraz Pierściec. Wytyczono w nich dwa oesy, które załogi pokonają trzykrotnie. Łączna długość prób sportowych wyniesie w tym roku ponad 45 kilometrów.

30 z 95 zgłoszonych załóg to uczestnicy Super KJS, czyli zawodów organizowanych z myślą o zawodnikach bez licencji sportu samochodowego. Uczestnicy tej rywalizacji będą się ścigać i zbierać cenne doświadczenie na skróconych o połowę wariantach odcinków specjalnych „Cieszynki”. To jednak nie wszystko, bowiem załogi zgłoszone do Super KJS, zaprezentują swoje umiejętności także podczas piątkowego prologu, jednak czas przejazdu próby Noszak nie będzie liczony do klasyfikacji zawodów.

Wypowiedzi przed 44. Rajdem Cieszyńska Barbórka:

Szymon Żarłok (kierowca, Honda Civic): Rajd Cieszyńska Barbórka jest dla mnie jednym z najważniejszych w sezonie. To moja domowa impreza, a poza tym firma, która mnie wspiera ma siedzibę w Ustroniu. Jak zwykle postaramy się wypaść jak najlepiej, zwłaszcza że walka o utrzymanie drugiego miejsca w klasyfikacji generalnej mistrzostw nie będzie łatwa. Kilku zawodników ostrzy sobie zęby na podium, a „Cieszynka” nigdy nie była prostym rajdem. Ja lubię jednak jeździć w deszczu, a listopadowa aura może dać nam właśnie takie warunki. Tak czy inaczej, pojedziemy rozważnie i tak szybko jak to będzie możliwe, aby zameldować się na mecie na jak najlepszej pozycji.

Łukasz Godula (kierowca, Honda Civic): Mając już zapewnione mistrzostwo w klasie PPC (Puchar Peugeota i Citroena) postanowiliśmy pojechać finałową rundę innym samochodem. Nie mieliśmy żadnych poważnych testów przed startem, więc będzie to przede wszystkim sprawdzenie się na tle rywali i szukanie odpowiedzi na pytanie czy chciałbym jeździć Hondą Civic w kolejnym sezonie. Jest to auto, którym Damian Kostka sięgnął po tegoroczny tytuł, więc na pewno da się nim szybko jeździć. Nie mniej jednak głównym celem jest pojawienie się na mecie i nie oglądam się na matematyczne szanse na podium w klasyfikacji generalnej mistrzostw. Gdyby się jednak okazało, że od razu mamy dobre tempo, to oczywiście nie zamierzam odpuszczać, ale wynik jest kwestią drugorzędną.

Gracjan Grela (kierowca, Honda Civic): W Rajdzie Cieszyńska Barbórka wystartuję przede wszystkim dla przyjemności. Choć nie startowałem od Rajdu Śląska, to przed ostatnią z rund mistrzostw nie zaplanowałem intensywnych przygotowań, czyli np. testów. Po prostu „Cieszynka” jest takim rajdem, że nie można w niej nie wystartować. Nawet nie sprawdzałem dokładnie jakie odcinki pojawią się w tegorocznej edycji, jednak pewnie kojarzę te trasy z poprzednich lat. Zdecydowałem się na start z Agnieszką Załęcką, ponieważ znamy się już od jakiegoś czasu i pomyśleliśmy, że ciekawie będzie pojechać razem. Pogoda nie jest istotna, ale chyba lepiej, żeby nie było śniegu, bo start w typowo zimowym rajdzie miałby wątpliwy sens.

Tomas Plachy (pilot, Mitsubishi Lancer Evo IX): Marek Vlcek od ponad 30 lat startuje w motocrossie, jednak ostatnio zainteresował się rajdami i razem zbieramy doświadczenie na odcinkach specjalnych. Mój kierowca jest z Opavy, więc Cieszyn jest blisko i start w tej imprezie był logicznym wyborem, zwłaszcza że słyszeliśmy, iż konkurencja jest bardzo szybka, a rajd stoi na wysokim poziomie organizacyjnym. Naszym głównym celem jest przejechanie kolejnych kilometrów, praca nad notatkami i zbieranie doświadczenia na nieznanych odcinkach. Chcemy cieszyć się jazdą, podkręcać tempo na kolejnych pętlach i pojawić się na mecie.

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry