„Będzie długo, długo nic, a później ja” – Sebastian Luty zawodnik w szybkim wózku
RaceForce 1 – nowy projekt w polskim motorsporcie
Ott Tänak zdominował Rajd Estonii!
Rajd Elektrenai 2019: Duet Mikołaj Marczyk / Szymon Gospodarczyk najszybszy z Polaków
Kacper Wróblewski chce wykorzystać doświadczenie z Rajdu Polski na Litwie
previous arrow
next arrow
Slider


Kategoria: Mistrzostwa Polski Rallycross, Rallycross

4. runda MPRC 2019: zacięta rywalizacja w czasie kwalifikacji w Toruniu

Ruszyła czwarta runda Oponeo Mistrzostw Polski Rallycross. Zawody rozgrywane na Motoparku Toruń przyciągnęły do rywalizacji ponad 110 kierowców, którzy podczas sobotnich biegów kwalifikacyjnych dostarczyli fanom motorsportowych wrażeń. Piękna pogoda sprzyjała kibicowaniu, dlatego na trybunach i w parku pojawiły się tłumy miłośników rallycrossu, którzy oklaskami nagradzali zawodników za piękne pojedynki!

 

Piotr Budzyński rozpoczął rywalizację od wygrania pierwszego biegu kwalifikacyjnego w SC Cup. Zawodnik Automobilklubu Lubelskiego pokonał o nieco ponad 0,4s Michała Wrzoska. Trzeci rezultat należał do debiutanta i urzędującego mistrza Kia Platinum Cup, Konrada Wróbla, który jednocześnie był autorem najszybszego okrążenia. Czwarty czas wykręcił Krzysztof Mencel, piąty Przemysław Janik. Już pierwsze biegi przyniosły wiele emocji, kilku zawodników (m.in. Kos, Noniewicz, Frymus, Polit, Nowakowski czy Kwiatkowski) uczestniczyło w incydentach, uszkadzając swoje samochody.

Kolejny bieg kwalifikacyjny również należał do Budzyńskiego. Na drugie miejsce w klasyfikacji wskoczył natomiast Krzysztof Mencel (trzeci w II biegu), a trzecie objął Łukasz Grzybowski (drugi w II biegu). Na jednym z zakrętów dachowanie zaliczył Dariusz Przybytniak (na szczęście zawodnik OK!).

W ostatnim, sobotnim biegu zwycięstwo odniósł Grzybowski, który dzięki temu wyszedł na prowadzenie w kwalifikacjach przed niedzielą. Trzy punkty za nim plasuje się Budzyński, dopiero 15 w tymże biegu. Na trzecim miejscu jest Mencel, czwarta pozycja to ex aequo Wrzosek i Wróbel, a dwa punkty za nimi Żakowski.

RWD Cup to zwycięstwo Andrzeja Skrzeka w pierwszym biegu kwalifikacyjnym. Reprezentant AK Rzemieślnik wykręcił jednocześnie najlepszy czas okrążenia. Nieco ponad sekundę wolniej pojechał Maciej Kula, niespełna dwie sekundy stracił Łukasz Światowski. Czwarty był Wiktor Mączkowski, piąty GIGI. Sporo zmian w klasyfikacji przyniósł drugi bieg. Wiktor Mączkowski awansował z czwartej na pierwszą pozycję, a aż o dziewięć pozycji (na drugie miejsce) przedostał się Igor Sokulski. Trzeci jest Paweł Konecki, za nim Łukasz Światowski i Maciej Kula. Na siódmą pozycję po obrocie spadł Andrzej Skrzek, lider po pierwszym biegu.

Trzeci bieg to druga z rzędu wygrana Sokulskiego, który powiększył przewagę nad Mączkowskim do 9 punktów. Miejsce w czołowej trójce zajmuje również Wójcicki (drugi czas w III biegu), czwarty jest Kula, piąty Światowski (+19 punktów).  Beata Borowicz po pierwszym dniu rywalizacji na torze w Toruniu zajmuje dwunaste miejsce i ma szansę na awans do półfinału.

Jak zwykle wiele emocji dostarczyła rywalizacja w grupie SuperNational. Już od pierwszego biegu kwalifikacyjnego kierowcy pokazali, że nie mają zamiaru odpuszczać. Najlepiej poradził sobie zwycięzca poprzedniej rundy, Robert Mazurkiewicz, który ustanowił również najlepszy czas okrążenia. Blisko, bo tylko 0,2s za nim ukończył Dawid Struensee, trzeci czas należał do Rafała Berdysa. Czwarty był HALK, piąty Jakub Iwanek. Dużo wrażeń przyniósł bieg, podczas którego w oponach wylądował Łotysz Uldis, w kolejnym incydencie uczestniczyli Kuna i Viktors, a awarii uległ samochód Dębowskiego.

Drugi przejazd to także bezbłędna jazda Mazurkiewicza, który powiększał przewagę nad drugim Struensee. Trzeci był Rafał Berdys, trzy punkty za nim plasował się wtedy Tomasz Łoza, piątkę zamykał Robert Dąbrowski (tylko jeden punkt za Łozą). Po uszkodzeniu zawieszenia z siódmego miejsca na siedemnaste spadł najwyższej sklasyfikowany Łotysz po pierwszym biegu, Janis Ikers.

Mazurkiewicz utrzymał prowadzenie po trzecim biegu, choć tym razem był drugi. Podczas finałowej rywalizacji dnia sporo się wydarzyło. Po incydencie do mety nie dotarli Berdys i Łoza, a w zdarzeniu tym uczestniczyła większość kierowców tego biegu. Na drugiej pozycji ze stratą ośmiu punktów jest Struensee, zwycięzca III biegu. HALK zajmuje trzecie miejsce, ex aequo z nim Dąbrowski, piąty jest Kowalczyk.

 

 

 

Maciej Cywiński wygrał pierwszy bieg kwalifikacyjny grupy SuperCars. Kierowca Citroena C4 wykręcił jednocześnie najlepszy rezultat okrążenia i pokonał na czterech „kółkach” Marcina Gagackiego o niespełna sekundę, po bardzo zaciętej walce. Wysoki trzeci wynik uzyskał debiutant Zbigniew Staniszewski (+1,930 s.), czwarty był Tomasz Kuchar (+9,552 s.), który zaliczył incydent z siódmym w klasyfikacji Dariuszem Topolewskim (12,630 s.). Na piątej pozycji uplasował się zwycięzca klasy Super Cars Light, Maciej Manejkowski. Podium w klasie uzupełnili Robert Czarnecki i Mariusz Szczepański.

Kolejny bieg to zwycięstwo Marcina Gagackiego, który wyszedł na prowadzenie. Drugie miejsce tym razem wywalczył Dariusz Topolewski (po dwóch przejazdach trzeci w klasyfikacji), natomiast ponownie trzeci w biegu był Zbigniew Staniszewski i dzięki równej jeździe awansował na pozycję wicelidera. Ogrom wrażeń kibicom ponownie dostarczyli Cywiński i Kuchar – po incydencie na jednym z zakrętów kierowca Citroena C4 i lider po pierwszym biegu ukończył drugi z uszkodzonym zawieszeniem, spadając na czwarte miejsce. Piątkę zamknął Kuchar, ze stratą jednego punktu do poprzedzającego, ukarany podczas tego biegu pięcioma sekundami. Najlepszy czas w Super Cars Light wykręcił Bartosz Idźkowski, pokonując Macieja Manejkowskiego i Pawła Żeromińskiego. Po dwóch przejazdach liderował Manejkowski, za nim Żeromiński, Idźkowski, Czarnecki i Szczepański. Tuż po starcie doszło do incydentu w którym dachował Czekański, po czym wywieszono czerwoną flagę (zawodnik OK!)

Trzeci bieg to także zwycięstwo Gagackiego, który tym razem pokonał Kuchara. Na trzeciej pozycji uplasował się Topolewski, za którym sklasyfikowano Wicika i Staniszewskiego. Gagacki ma już na swoim koncie 145 punktów i prowadzi z przewagą 21 oczek nad Topolewskim. Kuchar traci 22 punkty, tyle samo Staniszewski. Piąty jest Cywiński. W klasie SuperCars Light tym razem najszybszy Czarnecki, drugi Manejkowski, trzeci Polak. Po trzech biegach rywalizacji przewodzi Manejkowski, sześć punktów za nim Czarnecki, osiem Żeromiński, dziesięć Polak i jedenaście Szczepański.

 

 

Niedzielę rozpocznie czwarty i ostatni bieg kwalifikacyjny, który rozpocznie się o 9:45. Na godzinę 12:00 zaplanowano oficjalne rozpoczęcie zawodów, po których ruszą półfinały A i B (godz. 12:45). O 15:00 wystartują finały

fot. Maciej Niechwiadowicz








Do Góry