Kategoria: Różne

34. Rallye de Wallonie: Abbring przed Belgami

Fot. Jéson Staelens Photography

Rajdy samochodowe w Belgii nie należą do najłatwiejszych. Złudny charakter szybkich odcinków specjalnych niejednokrotnie był powodem zakończenia rywalizacji spektakularnym wypadkiem. Tym razem lokalni kierowcy musieli uznać wyższość Holendra, Kevina Abbringa.

Rywalizacja w Rajdowych Mistrzostwach Belgii często nabiera niemal maratońskiego charakteru z elementami sprintu. Rallye de Wallonie to potwierdza, ponieważ na zawodników czekało dwadzieścia pięć odcinków specjalnych, których łączna długość wynosiła około dwustu trzydziestu kilometrów. Na liście startowej imponująca liczba – dziewięćdziesiąt dziewięć załóg, w tym blisko dwadzieścia samochodów klasy R5.

Po raz kolejny mogliśmy zobaczyć kierowców z belgijskiej czołówki, takich jak Cedric Cherain za kierownicą Citroëna DS3 R5, Ghislain de Mevius w Skodzie Fabii R5, czy Frederic Bouvy w efektownym Porsche 997 GT3. Na Rallye de Wallonie przyjechał też coraz lepiej radzący sobie na belgijskich odcinkach specjalnych Holender, Kevin Abbring, który poprowadził znanego sobie Peugeota 208 T16 R5.

Początek zawodów był tylko rozgrzewką. Przejeżdżany dwukrotnie pokazowy odcinek specjalny przeprowadzony na terenie cytadeli wygrał Xavier Bouche, a następnie Ghislain de Mevius. Próbę o długości niecałych czterech kilometrów Kevin Abbring przejechał spokojnie, plasując się w pierwszej piątce. Pokaz umiejętności rozpoczął się od OS3 Arbre, gdzie Holender wypracował przewagę na poziomie 3,1s nad drugim Vincentem Verschuerenem. Abbring umacniał systematycznie swoją pozycję, wygrywając siedem z pozostałych czternastu odcinków pierwszego etapu, kończąc dzień z zapasem blisko czternastu sekund nad Vincentem Verschuerenem i wyprzedzając o ponad pół minuty trzeciego Guillaume’a Dilley’a (+36,1s).

W drugim etapie Rallye de Walloni, Kevin Abbring wygrał trzy z ośmiu zaplanowanych odcinków specjalnych, tym samym kontrolował sytuację w klasyfikacji generalnej, nie ponosząc zbędnego ryzyka. Na swoje konto zwycięstwa oesowe dopisali Adrian Fernemont w Fordzie Fiesta R5, Michael Albert w Skodzie Fabii WRC i jeszcze trzykrotnie Vincent Verschueren, jednak jego przewaga na mecie każdej z prób nie pozwalała w znaczący sposób zbliżyć się do Abbringa i Ghislaina de Meviusa.

34. Rallye de Wallonie zakończył się zdecydowanym triumfem Kevina Abbringa, który, pokonał Ghislaina de Meviusa (+46,4), Vincenta Verschuerena (+53,7s) i czwartego na mecie Guillaume’a Dilley’a (+54,2).

Klasyfikacja generalna rajdu:

1. Kevin Abbring / Pieter Tsjoen (Peugeot 208 T16) 1:57.49,1s
2. Ghislain de Mevius / Johan Jalet (Skoda Fabia R5) +46,4s
3. Vincent Verschueren / Veronique Hostens (Skoda Fabia R5) +53,7s
4. Guillaume Dilley / André Leyh (Hyundai i20 R5) +54,2s
5. Kevin Demaerschalk / Bram Eelbode (Citroën DS3 R5) +1.35,5s
6. Adrian Fernémont / Samuel Maillen (Ford Fiesta R5) +1.57,0s
7. Xavier Bouche / Laurent Royer (Skoda Fabia R5) +2.05,0s
8. Polle Geusens / Filip Cuvelier (Ford Fiesta R5) +2.34,6s
9. Cédric De Cecco / Jérôme Humblet (Peugeot 208 T16) +3.09,3s
10. Michael Albert / William Mergny (Skoda Fabia WRC) +3.17,0s

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry