Kategoria: Kartka z kalendarza

12 lat bez Janusza Kuliga

13 lutego 2004 roku rajdowe społeczeństwo naszego kraju obiegła tragiczna informacja – na przejeździe kolejowym zginął Janusz Kulig. Niesamowity talent, idol, dla wielu przyjaciel, wzór do naśladowania. Pozostała pustka, której nie da się już wypełnić.

Kulig jak większość kierowców w tamtych czasach rajdową zabawę rozpoczął od popularnego „malucha”. Prawdziwa sława przyszła po pięciu latach, kiedy zaczął jeździć charakterystycznym, żółtym Renault Megane Maxi. Niesamowicie szybka i agresywna „ośka” pozwoliła duetowi Kulig/Baran zdobyć tytuł Mistrza Polski. Rok później jadąc tym samym samochodem sezon zakończyli na drugim miejscu. Rok 1999 był pierwszym kontaktem z autem WRC, a dokładnie z Fordem Escortem. Ekipa Marlboro powtórzyła wynik z poprzedniego sezonu. Przesiadka do Forda Focusa WRC zaowocowała dwoma tytułami Mistrzów Polski oraz jednym tytułem Mistrzów Słowacji. W 2002 roku Janusz Kulig i Jarosław Baran spróbowali swoich sił na europejskim podwórku. Ten eksperyment przyniósł im trzy wygrane rajdy, które wystarczyły na zdobycie wice mistrzostwa.

W tym szczególnym dniu musimy pamiętać również o tym, że Janusz Kulig był nie tylko fantastycznym kierowcą, ale także niezwykłym człowiekiem, który był i wciąż jest dla wielu ludzi niedoścignionym wzorem do naśladowania.

W ramach wspomnienia zapraszamy do obejrzenia programu pt. Miejsca przeklęte – Ostatni przejazd Kuliga.

Zobacz również:

komentarzy








Do Góry